Przez blisko dwie godziny na drodze wojewódzkiej nr 985 Dębica - Mielec w miejscowości Pustków obowiązywał ruch wahadłowy. Obecnie można już nią przejechać bez przeszkód.
Do zdarzenia doszło przed godziną 18-tą na wysokości sklepu w Męciszowie.
- Plewiłam grządkę, usłyszałam ten przeraźliwy pisk hamowania i aż mnie roztrzęsło - mówi jedna z kobiet, która stoi na chodniku obok drogi.
Z relacji innych spotkanych na miejscu ludzi wynika, że wszystko zaczęło się od niebieskiego audi na warszawskich numerach rejestracyjnych. Kierująca nim kobieta chciała wykonać manewr wycofywania sprzed sklepu na pas w kierunku Mielca.
Tę wersję potwierdza będący na interwencji w Pustkowie-Męciszowie specjalista Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Dębicy nadkom. Robert Kras. Podkreśla, że podczas tego manewru uderzyła w lewy bok nadjeżdżającego od Dębicy renaulta.
Samochód na mieleckich blachach, którym podróżowało dwoje ludzi, pod wpływem tego uderzenia obrócił się na jezdni i wylądował w rowie po prawej stronie drogi ustawiając się przodem w kierunku Dębicy.
Karetka, która przyjechała na miejsce, po udzieleniu przez ratowników pierwszej pomocy kobiecie z renaulta, odjechała nie zabierając nikogo.
Miejsce zdarzenia zabezpieczały trzy wozy strażackie, jeden z PSP w Dębicy, dwa z OSP w Pustkowie i Pustkowie-Strachowie. Z pomocą jednego z nich znajdujący się w rowie pojazd został wyciągnięty na jezdnię, a następnie przetoczony na jeden z pobliskich zjazdów do posesji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kaldi pewnie w leasingu :p ślepa baba w pakiecie
Kaldi pewnie w leasingu :p ślepa baba w pakiecie