Domownicy w środku nocy zauważyli, że się pali. Natychmiast wezwali straż. W pobliżu płonącego garażu były domy.
Paliło się na prywatnej posesji w Czarnej. Ogień został zauważony około północy. Kilka minut później na miejscu byli już strażacy z jednostki OSP w tej miejscowości.
- Paliła się wiata garażowa - mówi bryg. Jacek Pawłowski, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Dębicy.
I dodaje, że na posesji znajdują się dwa budynki mieszkalne, na szczęście usytuowane w ten sposób, że nie było ryzyka rozprzestrzenienia się ognia w ich kierunku.
Do akcji ratunkowej oprócz druhów z Czarnej przystąpiły jednostki z Róży, Borowej, Żdżar i Dębicy. Na miejscu była policja i pogotowie energetyczne. Akcja gaszenia trwała ponad 2 godziny, spłonęło całe wnętrze wiaty i znajdujące się w nim pojazdy: samochód BMW i motocykl yamaha oraz elektronarzędzia. Właściciel posesji wstępnie oszacował straty na kwotę około 200 tys. zł. Przyczyny zdarzenia ustalać będzie policja.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ciągle coś w tej Czarnej, ciekawe...
Ciągle coś w tej Czarnej, ciekawe...