- Cała ta okoliczność, to egzamin z dojrzałości, który wszyscy przeżywamy - powiedział podczas konferencji premier Mateusz Morawiecki. Z kolei minister zdrowia Łukasz Szumowski poinformował o wprowadzeniu w Polsce stanu epidemii.
Do dzisiaj w Polsce obowiązywał stan zagrożenia epidemicznego. Ale jak podkreślał podczas konferencji minister Szumowski, łączna liczba zakażonych i dzienny przyrost osób, u których potwierdza się wirusa upoważnia go do podpisania dokumentu, dzięki któremu w Polsce wprowadzony zostanie stan epidemii. Prócz Łukasza Szumowskiego podpisał się pod nim Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariusz Kamiński.
Stosując ustawę o chorobach zakaźnych minister zdrowia w całym kraju, a wojewodowie w swoich województwach mogą podejmować teraz szereg decyzji, których do tej pory podejmować nie mogli. M.in. mogą wskazywać osoby i delegować je do różnych działań związanych z walką z koronawirusem. Co więcej mogą wojewodowie i minister?
Mogą ograniczyć określony sposób przemieszczania się lub przemieszczanie się w ogóle. Dlatego - podobnie, jak w Chinach - od dzisiaj wojewodowie lub rząd mogą tworzyć strefy, z których nie będzie można wyjechać, jak i do nich wjechać. Możliwe będzie też ograniczanie lub całkowity zakaz obrotu bądź używania określonych przedmiotów i produktów spożywczych. Wprowadzenie stanu epidemii umożliwia także ograniczanie funkcjonowania określonych instytucji lub zakładów pracy, zakaz organizowania widowisk i innych zgromadzeń. Minister i wojewodowie mogą od teraz narzucać obowiązkowe zabiegi sanitarne oraz - co istotne dla wszystkich - mogą zażądać udostępnienia lokali, terenów i dostarczenia środków transportu do działań przeciwepidemicznych. Mówiąc w skrócie, jeśli ktoś uzna, że np. samochód z którego korzystamy jest niezbędny do walki z koronawirusem, to państwo może go przejąć. Stan epidemii oznacza również, że wprowadzony zostanie obowiązek przeprowadzenia szczepień.
W trakcie konferencji premier poinformował, że nadal będziemy mogli korzystać ze sklepów spożywczych, aptek i drogerii. Wykorzystany będzie również system EWUŚ, czyli Elektroniczna Weryfikacja Uprawnień Świadczeniobiorców. W systemie tym lekarz do tej pory sprawdzał to, czy pacjent jest czy też nie jest ubezpieczony. Teraz będzie widać także to, czy ktoś jest objęty kwarantanną.
Dziennikarze obecni na konferencji mogli zadawać pytania premierowi, a także ministrom. Poza Mateuszem Morawieckim i Łukaszem Szumowskim w konferencji udział brał minister edukacji Dariusz Piontkowski. Padło kilka ważnych informacji.
- Wybory odbędą się w planowanym terminie, regulacja nie przewiduje przełożenia ich - mówił o zaplanowanych na 10 maja wyborach prezydenckich premier Mateusz Morawiecki.
Z kolei Łukasz Szumowski poinformował, że rząd przygotuje listę produktów, których ceny będą regulowane odgórnie. Jest to związane z rosnącymi cenami wielu produktów w ostatnich dniach.
- Nie zmienia się terminarz roku szkolnego - zadeklarował Dariusz Piontkowski.
Jest to ważna informacja dla ósmoklasistów oraz maturzystów. Wiadomo również, że przerwa w zajęciach szkolnych potrwa do Świąt Wielkanocnych.
Jakie mogą być następne kroki w walce z koronawirusem? Pozostaje tylko wprowadzenie stanu nadzwyczajnego. W Konstytucji przewidziane są trzy rodzaje takich stanów:
1) stan wojenny;
2) stan wyjątkowy;
3) stan klęski żywiołowej.
Stan nadzwyczajny wprowadza prezydent na wniosek rządu. Może to być zrobione w przypadku, kiedy zagrożone zostaną np. dostawy prądu, gazu, wody, czy żywności. Wprowadzenie takiego stanu uniemożliwiłoby przeprowadzenie majowych wyborów. Może on trwać 90 dni, z możliwością przedłużenia - ale tylko raz - o maksymalnie 60 dni. Na to jednak musi zgodzić się Sejm. W trakcie trwania stanu nadzwyczajnego, jak i 90 dni po nim, nie można przeprowadzać żadnych wyborów.
Od dzisiaj zmienia się również wysokość kary za złamanie zasad kwarantanny. Wynosić ona może już nie 5, a 30 tys. zł.
Za dziesięć minut, o godz. 20, z orędziem skierowanym do Polaków wystąpi w TV prezydent Andrzej Duda.
Czytaj także: Kolejne zakażenie w województwie