Policjanci wyjaśniają wszystkie okoliczności dzisiejszego wypadku, do którego doszło na ul. Rzeszowskiej. Także to, kto kierował samochodem.
Było ok. 3:15. Do ronda im. 5 Pułku Strzelców Konnych, na skrzyżowaniu Rzeszowskiej i Sandomierskiej od strony miasta zbliżał się seat ibiza. Sądząc po śladach na miejscu prędkość mała nie była. Kierowca zamiast objechać rondo wokół, przejechał przez wysepkę, zahaczył o barierę energochłonną i wypadł z drogi. Następnie pokonał kilkanaście metrów po trawie, a jazdę zakończył na słupie. Od niego pojazd się odbił i wpadł do rowu.
- W pojeździe znajdowało się pięciu mężczyzn w wieku od 26 do 28 lat. Wszyscy zostali przewiezieni do szpitala. Czynności na miejscu zdarzenia zakończyły się około godz. 7 rano - mówi Bartosz Wilk z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie.
Rozbity samochód przetransportowany został na policyjny parking, gdzie będą trwały dalsze czynności i zabezpieczanie wszystkich śladów.
Naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Dębicy podinsp. Waldemar Mytkoś mówi, że trzech z pięciu uczestników zdarzenia po badaniach opuściło szpital. Pozostali dwaj zostaną w nim na dłużej.
- Wszyscy mężczyźni znajdujący się w pojeździe byli pijani. Będziemy teraz ustalać, który z nich kierował - dodaje podinsp. Mytkoś.
Czytaj także: Nocna libacja w parku zakończona dewastacją