Tablica pamiątkowa w porcie w Gdyni
Lipiec i sierpień łączą rocznice związane w Witoldem Gombrowiczem: urodził się 120 lat temu w Małoszycach, wyjechał z Polski na stałe 85 lat temu z portu w Gdyni, zmarł 55 lat temu w Vence we Francji.
Witold Gombrowicz powieściopisarz, dramaturg, nowelista, dziennikarz. Dopiero w wolnej Polsce mogliśmy poznać całą jego twórczość. W czasach PRL jedynie nieliczne jego utwory były publikowane w oficjalnym obiegu. A i to w niewielkich nakładach. Wszystko za sprawą współpracy Gombrowicza z paryską Kulturą, negatywnych ocen ustroju politycznego w Polsce oraz przyjęcia stypendium Forda na pobyt w Berlinie Zachodnim.
Witold Gombrowicz był poważnym kandydatem do literackiej Nagrody Nobla.
Niewielu zdaje sobie sprawę z tego, że Gombrowicz był autorem takich pojęć jak: „upupianie” czy przyklejanie komuś „gęby”. Pisarz uchodzi za trudnego w odbiorze. Może dlatego jego znajomość w Polsce jest nikła. Niewiele jest również miejsc upamiętniających związki z Gombrowiczem. Kilka ulic m.in. w Warszawie, Legnicy, Łodzi nosi jego nazwisko. Jest patronem Teatru Miejskiego w Gdyni i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Kielcach.
Na koniec dwa fragmenty z „Ferdydurke” powieści z 1938 roku Witolda Gombrowicza. Tak nauczyciel tłumaczył piękno poezji Juliusza Słowackiego i jego wielkość: - Dlaczego Słowacki wzbudza w nas zachwyt i miłość? (...) Dlatego, panowie, że Słowacki wielkim poetą był.
- Koniec i bomba, a kto czytał ten trąba.
Andrzej Janiec
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Sąsiedzie, bez przesady nie rób z dębiczan matołów ludzie znają Gombrowicza dedykuje cytat „Na Boga, udawajmy normalnych, skoro nie możemy być normalni, bo inaczej nie wydobędziemy się stąd.”
Sąsiedzie, bez przesady nie rób z dębiczan matołów ludzie znają Gombrowicza dedykuje cytat „Na Boga, udawajmy normalnych, skoro nie możemy być normalni, bo inaczej nie wydobędziemy się stąd.”