Reklama

Ratowali kota z puszką na głowie

26/04/2023 12:57

Do takiej sytuacji strażacy z powiatu nie byli dotąd wzywani. Ratowali kota, który włożył głowę do metalowej puszki i nie potrafił sam się wyswobodzić.

Strażaków ochotników z jednostki w Pilźnie dyżurny z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Dębicy postawił na nogi w środku nocy. Kilka minut wcześniej dostał informację od kobiety, która samochodem przejeżdżała przez Dobrków.

- Na drodze powiatowej zobaczyła kota z głową w metalowej puszce - informuje brygadier Jacek Pawłowski, rzecznik Straży Pożarnej w powiecie.

Reklama

Widać było, że zwierzak sam nie potrafi się uwolnić, kobieta także nie umiała mu pomóc, dlatego o pomoc poprosiła profesjonalistów.

Sześcioosobowy zastęp szybko uporał się z sytuacją, koto został uwolniony ze śmiertelnej pułapki. Cała akcja wraz z wyjazdem i powrotem do remizy trwała niespełna 40 minut. 

Rzecznik potwierdza, że strażacy systematycznie wyjeżdżają do interwencji związanych ze zwierzętami, które znalazły się w opałach. Najczęściej są to właśnie koty, ale takie, które nie potrafią samodzielnie zejść z wysokiego drzewa lub dachu.

Reklama

- Jeździmy także do zwierząt, które utknęły w studzienkach kanalizacyjnych, do ptaków uwięzionych w szybach wentylacyjnych, ale z taką sytuacją, gdzie trzeba było kota uwolnić z puszki, spotykam się po raz pierwszy - mówi rzecznik.

W lipcu tamtego roku w Zagórzu strażacy ratowali jenota, któremu głowa uwięzła w słoiku. 

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Łoludzie - niezalogowany 2023-04-27 18:25:42

    I chwała za taką pomoc strażakom. Trzeba przed wyrzuceniem zgniatać puszki, właśnie po to, by uniknąć takich sytuacji.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama