Reklama

Radni zarobią mniej, burmistrz tyle samo

29/12/2020 17:06

Rada Miejska w Dębicy wyraziła zgodę na obniżenie diet radnych, z kolei burmistrz Mariusz Szewczyk będzie zarabiał tyle, co do tej pory. Jednomyślności nie było.

Radni Prawa i Sprawiedliwości zaproponowali, aby diety oraz wynagrodzenie Mariusza Szewczyka obniżyć o 15%. Zanim doszło do głosowania niektórzy zabrali głos. Jako pierwszy przewodniczący Rady Miejskiej Mateusz Cebula, który wyjaśnił, że w trakcie dwóch dzisiejszych sesji procedowane będą trzy projekty uchwał, a wszystkie związane z oszczędnościami w mieście. Dlatego zaproponował, by dyskusja dotyczyła wszystkich trzech właśnie. Ale tak nie było. Radni skupili się przede wszystkim na projekcie dotyczącym obniżenia pensji Mariusza Szewczyka. I to pomimo tego, że ten projekt był drugim w porządku obrad. 

- Kilka faktów, tak żebyśmy mieli tę dyskusję ustawioną. Biorąc pod uwagę plany burmistrza, zadłużenie miasta na koniec tego roku sięgnie 49 milionów złotych, jeżeli doliczymy to zobowiązanie 3,2 mln zł wobec ZUS. Tylko w tej kadencji burmistrz chciał trzy razy podnieść obciążenie mieszkańców podatkami od nieruchomości i środków transportu, żaden bank nie był zainteresowany udzieleniem kredytu obrotowego na rok 2021, a już w 2019 roku banki źle oceniały kondycję miasta, jako właściciela spółek, kiedy jedna z tych spółek szukała finansowania dla swojej inwestycji - zaczął przewodniczący.

Reklama

Głos zabrał również wiceprzewodniczący RM Andrzej Bal, który wyjaśnił dlaczego złożyli wniosek o sesję, mimo że dwa tygodnie wcześniej odrzucili projekt złożony przez burmistrza.

- Nadal stoimy na stanowisku, że to był zabieg czysto marketingowy, trudno też było dyskutować, gdy pan burmistrz był na zwolnieniu lekarskim - powiedział.

Dodał, że radni PiS wsłuchali się w głos mieszkańców, którzy mieli im mówić o tym, że w mieście dzieje się źle. Następnie głos ponownie zabrał Mateusz Cebula, który przytoczył dwie wypowiedzi burmistrza Mariusza Szewczyka. Jedna dla telewizji Polsat, gdzie włodarz powiedział, że chciał obniżyć swoją pensję po to, by móc wymagać późniejszych oszczędności od innych. Z kolei dla portalu naTemat.pl burmistrz stwierdził, że jego celem nie jest obniżanie komukolwiek wynagrodzenia. Dopytywany, czy faktycznie tak jest, stwierdził, że nie będzie obniżał żadnych podstawowych uposażeń, a obniżki mają dotyczyć jedynie kierownictwa: burmistrzów, sekretarz i skarbnik miasta. Przewodniczący Cebula powiedział, że to wszystko dowodzi słuszności ich podejrzeń sprzed dwóch tygodni, że projekt złożony przez Mariusza Szewczyka jest swoistego rodzaju furtką, do cięć wynagrodzeń w urzędzie.

Reklama

Podobnie, jak dwa tygodnie wcześniej, tak i dzisiaj radny Piotr Michoń pytał - tym razem Mariusza Szewczyka - czy prawdą jest, że chce obniżyć szeregowym pracownikom wynagrodzenie, czy chodziło mu jedynie o ścisłe kierownictwo Urzędu Miejskiego w Dębicy.

- Kolejny raz pan Mateusz mija się z prawdą, ustalone było tylko kierownictwo urzędu i w tym gronie rozmawialiśmy, nie ma mowy o żadnych obniżkach dla pracowników urzędu. Kolejna sprawa - decyzję o wynagrodzeniu pracowników podejmuje kierownik urzędu, a nie rada. Dziękuję - odpowiedział burmistrz.

Reklama

Mateusz Cebula nie czuł się usatysfakcjonowany odpowiedzią włodarza. Chciał, by ten oświadczył do protokołu, że żaden dodatek naczelników, szefów instytucji miejskich, czy prezesów spółek nie zostanie naruszony.

- Chyba wyraźnie powiedziałem - odparł Mariusz Szewczyk.

- Tak, czy nie - apelował przewodniczący Cebula.

- Nie będzie pan siedział w mojej psychice. Wyraźnie zadeklarowałem przed chwilą to, co powiedziałem. I pan mi nie będzie mówił, czy ja mówić tak, czy nie, czy ja mam się położyć w szpitalu i leczyć sobie głowę, jak pan tak słynnie pisał. O wielu sprawach pan nie decyduje - odpowiedział Mariusz Szewczyk.

Reklama

- Proszę zaprotokołować, że burmistrz Mariusz Szewczyk oświadcza, że nikomu poza ścisłym kierownictwem nikomu pensji nie tknie - powiedział Mateusz Cebula.

To nie spodobało się radnemu Szczepanowi Mroczkowi, który powiedział, że on nie słyszał słów, które Mateusz Cebula kazał zaprotokołować. Przewodniczący twierdził natomiast, że deklaracja burmistrza nie była jasna i jednoznaczna. Przepychanki słowne trwały jeszcze długo. Radny Piotr Michoń zwrócił uwagę przewodniczącemu, że wprowadza atmosferę paniki.

Reklama

- Ja doskonale zrozumiałem to, co powiedział burmistrz - wyjaśnił.

W końcu z wnioskiem formalnym o zakończenie dyskusji wystąpił radny Józef Sieradzki. 

- Myślę, że wystarczy, tyle wypowiedzi wspaniałych było - podkreślił radny.

Pod adresem radnych PiS skierowany został zarzut, że kolejny raz odbiera się możliwość wypowiedzenia się przez radnych opozycji. To większości w radzie nie przekonało i Józef Sieradzki swojego wniosku nie wycofał.

Wniosek został przegłosowany. Co ciekawe - nie tylko głosami radnych PiS, ale również niektórych z opozycji. Za zamknięciem dyskusji głosowali: Andrzej Bal, Mateusz Cebula, Stanisław Ciszek, Sławomir Gleń, Paweł Hayn, Mateusz Kutrzeba, Joanna Ożóg, Jerzy Polniaszek, Iwona Przydzielska, Ludmiła Stelmach-Kołodziej, Katarzyna Rostowska-Machnik, a także wnioskodawca Józef Sieradzki. Przeciw byli: Renata Barszcz, Marta Czekaj, Monika Garduła, Jerzy Kula, Piotr Michoń, Adam Rogowski i Leszek Żyłka. Szczepan Mroczek i Kazimierz Sak wstrzymali się od głosu.

Reklama

Tym samym - po przerwie - radni przystapili do głosowania w sprawie obniżki swoich diet. Większość zagłosowała za. Joanna Ożóg odmówiła wzięcia udziału w głosowaniu, a przeciw jako jedyny był Leszek Żyłka.

- Szkoda, że tak mało (obniżyliśmy diety - przyp. red.) - żałował podczas głosowania imiennego radny Adam Rogowski.

Tym samym szeregowi radni miesięcznie otrzymają ok. 150 zł mniej, przewodniczący będzie miał niższą dietę o ok. 300 zł, co miesięcznie da miastu oszczędności ok. 3,3 tys. zł. 

Dopiero potem doszło do głosowania w sprawie wynagrodzenia pensji burmistrza Szewczyka. I tu nastąpiło największe zaskoczenie dzisiejszego dnia. Burmistrz będzie zarabiał tyle samo. Za obniżeniem pensji był Andrzej Bal, Mateusz Cebula, Stanisław Ciszek, Sławomir Gleń, Paweł Hayn, Mateusz Kutrzeba, Jerzy Polniaszek, Iwona Przydzielska, Ludmiła Stelmach-Kołodziej, Katarzyna Rostowska-Machnik. Przeciw byli Renata Barszcz, Marta Czekaj, Monika Garduła, Piotr Michoń, Jerzy Kula, Szczepan Mroczek, Adam Rogowski, Kazimierz Sak, Leszek Żyłka i...wiceprzewodniczący RM z ramienia PiS - Józef Sieradzki. Joanna Ożóg wstrzymała się od głosu. Tym samym projekt uchwały został odrzucony.

Reklama

Czytaj także: Dzisiaj dwie sesje Rady Miejskiej w Dębicy

Aplikacja na Androida

Reklama


Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama