Ilustracją tego tekstu są dwa obrazy znalezione w sieci wśród wielu odnoszących się do szokujących wiadomości: o śmierci polskiego żołnierza ugodzonego nożem przez nielegalnego imigranta próbującego sforsować polsko-białoruską granicę oraz o zatrzymaniu przez Żandarmerię Wojskową polskich żołnierzy, którzy oddali strzały ostrzegawcze wobec napierających na granicę agresywnych migrantów. Mocne (choć nie najmocniejsze spośród dostępnych w sieci), ale bynajmniej nie przesadzone - tak jak cytowany w tytule jeden z wielu komentarzy.
Tragiczne i szokujące wydarzenia nie wzięły się bowiem znikąd. Okazuje się, że do zatrzymania żołnierzy oddających strzały ostrzegawcze doszło jeszcze w marcu a dowiedzieliśmy się o tym dopiero dzisiaj. Trudno nie odnieść tych wydarzeń z zabójstwem naszego żołnierza, który zginął wskutek ran zadanych nożem przez nielegalnego imigranta, skoro jego kolegów zatrzymano za użycie broni wobec - jak niestety widać - realnego zagrożenia.
Skandaliczne do tego są zachowania osób na wydawałoby się kluczowych stanowiskach w państwie - Donald Tusk (premier, PO) czy Władysław Kosiniak-Kamysz (wicepremier, minister obrony, PSL) kompromitują się w sprawie zatrzymania żołnierzy publicznie reagując dopiero jak sprawa wyszła na jaw po ponad 2 miesiącach a krokodyle łzy ronione wobec śmierci żołnierza stoją w jawnej sprzeczności z tym, co ich obozy prezentowały jeszcze kilka miesięcy temu.
Ale czego spodziewać skoro przedstawiciele tych formacji albo hołubieni przez nich celebryci "wsławili się" m.in. słowami:
- Donalda Tuska o migrantach na naszej granicy: "To są biedni ludzie, którzy szukają swojego miejsca na ziemi"
- Stefana Krajewskiego (poseł PSL) również o migrantach: "Służby powinny pomóc tym ludziom i pozwolić wejść tym osobom"
- Iwony Hartwich (poseł PO) w tej samej sprawie "Wpuśćcie w końcu tych ludzi do Polski! Kim są, ustali się później!"
- Janiny Ochojskiej (europoseł PO) w tym samym temacie: "Nie musimy bronić naszych granic, bo nikt ich nie atakuje"
- Władysława Frasyniuka o żołnierzach broniących granicy "Mam wrażenie, że to jest wataha psów, która otoczyła biednych, słabych ludzi"
- Barbary Kurdej-Szatan o strażnikach granicznych "To są maszyny bez serca bez mózgu".
Wystarczy dodać do tego rajdy posła PO przy granicy, zapraszanie przez Szymona Hołownię na sejmową wigilię nielegalnych imigrantów czy wyśmiewanie budowy zapory na granicy.
Wisienką na torcie hipokryzji całej tej ekipy jest "Zielona granica" - film zdaje się z gatunku fikcyjnych w reżyserii Agnieszki Holland, intensywnie reklamowany, również lokalnie przez tzw. felietonistę. Film, który stawiał w określonym świetle polskie służby broniące granicy przed niestety realnym zagrożeniem. Ciekawe co dziś ma do powiedzenia pani Holland czy też pan "felietonista"?
Trudno przejść wobec dzisiejszych wieści obojętnie. W pełni zrozumiałe są duże emocje. Ale trzeba też dostrzegać, że za warstwą emocjonalną, tragiczną mamy smutny obraz tego, komu powierzono stery państwa. Tego błędu póki co naprawić nie można, czasu też nie cofniemy - ale są przed nami kolejne możliwości, niektóre na wyciągnięcie ręki - już 9 czerwca.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Panie Cebula, a Pan nie widzi żadnej różnicy pomiędzy sprowadzanymi przez reżim mińsko-kremlowski bandytami z Bliskiego Wschodu a sprowadzanymi przez ten sam reżim całymi rodzinami uciekającymi przed wojną i przemocą? To tak jakby powiedzieć, że wszyscy Polacy to pijaki i złodzieje (łącznie z kobietami i dziećmi).
Jedni i drudzy to nielegalna migracja i jak sam Pan przyznaje - sztucznie kreowana przez Łukaszankę et consortes. Owe rodziny są jedynie zasłoną dymną i żywą tarczą dla "inżynierów" i "lekarzy" z - jak się okazuje - nożami w rękach wymierzonymi w naszych żołnierzy, pograniczników czy policjantów. Nie tędy droga.
A napisz Pan coś o aferze wizowej, za łapówki wpuściliście około pół miliona migrantów. A tu się Pan użalasz nad żołnierzami pilnującymi granic. Weź się ogarnij wreszcie i przestać pisać bzdury..
Tak wyprali ci mózg, że najważniejszą " wartością " dla ciebie są kłamstwa. Prawda i fakty cię nie interesują. Bolszewia tak ma.
A dlaczego ta rodzina uciekająca przed wojną i prześladowaniem nie ucieka przez wyznaczone ku temu przejście graniczne (tak jak to robią uchodźcy z Ukrainy) tylko gdzieś między krzakami stara się wejść na teren UE albo płynie 6 dni Bugiem tak jak to robił niejaki Ahmed ?
No cóż Pan Cebula zgodnie z pisowskim szkoleniem nie da się pruć !
wygląda na to że to robota ludzi p. Zbigniewa.
Brawo Mateusz, dziękuję, że bronisz prawdy i wartości, za które nasi przodkowie oddali życie.
Panie Cebula, oby Pan i Pana rodzina nie stali się kiedyś takimi samymi nielegalnymi migrantami, gdy ruscy wkroczą do naszego kraju zaprowadzać swój ruski mir. Chociaż dla pańskiej opcji politycznej dużo większym zagrożeniem jest Bruksela niż Moskwa... Już kiedyś prezes bardzo wyraźnie to wyartykuował.
proponuje tym chetnym do przyjecia po jednym na noc do domu i zycze spokojnej nocy
Widać, że spranych mózgów przez lewacką tefałenowską propagandę w Dębicy nie brakuje. Szybciej niż się komuś wydaje przekonamy się na własnej skórze co znaczy imigracja tych "biednych ludzi"
Brawo Panie Mateuszu w punkt. Przerażające jest to jak Ci ludzie mają mózgi sprane przez stacie radiowo- telewizyjne właściwego nurtu dla nich oczywiście. Ostatnio zany dziennikarz zapytał kobietę na wiecu Tuska , o jego najważniejsze dokonania dla Polski odpowiedź dużo jeden konkret proszę podać , odsunięcie PIS od włączyć. Moral mogę żreć gruz,może paciaty mnie gwałcić,żądzić kto chce ale PIS odsunięty. DRAMAT.
Panie Cebula, a Pan nie widzi żadnej różnicy pomiędzy sprowadzanymi przez reżim mińsko-kremlowski bandytami z Bliskiego Wschodu a sprowadzanymi przez ten sam reżim całymi rodzinami uciekającymi przed wojną i przemocą? To tak jakby powiedzieć, że wszyscy Polacy to pijaki i złodzieje (łącznie z kobietami i dziećmi).
Jedni i drudzy to nielegalna migracja i jak sam Pan przyznaje - sztucznie kreowana przez Łukaszankę et consortes. Owe rodziny są jedynie zasłoną dymną i żywą tarczą dla "inżynierów" i "lekarzy" z - jak się okazuje - nożami w rękach wymierzonymi w naszych żołnierzy, pograniczników czy policjantów. Nie tędy droga.
A napisz Pan coś o aferze wizowej, za łapówki wpuściliście około pół miliona migrantów. A tu się Pan użalasz nad żołnierzami pilnującymi granic. Weź się ogarnij wreszcie i przestać pisać bzdury..