Reklama

Sowy znalazł na leśnej drodze

Na drodze leśnej w Pustkowie znalezione zostały dwie młode sowy. O tej sytuacji zaalarmowane zostało Nadleśnictwo Dębica.

Jak się okazało były to podloty puszczyków, które w ocenie pracowników nadleśnictwa były bardzo osłabione i bez pomocy człowieka najprawdopodobniej by nie przeżyły.

- Nasza straż leśna zawiozła je do Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt Puchacz w Brzyskach - informuje Nadleśnictwo Dębica w swoich mediach społecznościowych.

Po kilku dniach przebywania w ośrodku sowy mają się dobrze - są zaopiekowane, ich kondycja jest znacznie lepsza. Robert Pogorzelski, który obecnie zajmuje się nimi mówi, że spędzą u niego jeszcze około miesiąca zanim po odpowiednim przygotowaniu zostaną wypuszczoną na wolność

Reklama

- Mają teraz duży apetyt, żywione są głównie gryzoniami, aby poznawały swój naturalny pokarm - dodaje Nadleśnictwo Dębica.

Naturalną rzeczą jest, że podloty puszczyków wyskakują z gniazda, potem mogą wspinać się po drzewach chowając się w gałęziach. A to znaczy, że nie każdy przypadek znalezionej sowy poza gniazdem wymaga naszej ingerencji. W takim przypadku najlepiej zadzwonić do kogoś kto podpowie nam jak zachować się w takiej sytuacji. W tym celu Nadleśnictwo Dębica podaje kilka numerów, pod którymi możemy uzyskać pomoc: telefon interwencyjny ws. lęgów ptasich: 664 948 913 lub 606 304 317. Można również kontaktować się z Ośrodkiem Rehabilitacji Dzikich Zwierząt Puchacz, a konkretnie z Robertem Pogorzelskim: 530 321 604.

Czytaj także: Pies wpadł do studni. Pomogli mu strażacy

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama