Powiedzieć, że uczestnicy ostatniego spaceru ornitologicznego mieli szczęście, to jak nic nie powiedzieć. Nieczęsto wszak ma się okazję zobaczyć kilkaset żurawi, a im się udało.
Wybrali się na spacer zorganizowany przez Stowarzyszenie Zielona Dębica, by obserwować ptaki podczas ich jesiennej migracji. W grupie 16 osób, pod przewodnictwem ornitologa Rafała Szczerbika przemierzali tereny w Pustyni i wypatrywali ptaków.
- Na samym początku wycieczki przywitał nas klangor żurawi dochodzący zza pola kukurydzy. Czym prędzej poszliśmy je zobaczyć i policzyć. Okazało się, że jest ich około 200 os., ptaki żerowały i odpoczywały, pięknie pozowały i dały się obserwować przez lunetę. W dalszym ciągu wycieczki leciały kolejne klucze żurawi, które łącznie liczyły co najmniej 500-600 osobników -opowiada Rafał Szczerbik.
Potem spotkali jeszcze duże stada grzywaczy, szpaków i czajek, które żerowały na zaoranych polach. Wśród grzywaczy udało się wyłuskać kilka gołębi siniaków. Były sikory modraszki, bogatki, kląskawki, kopciuszka, pliszki siwe, żółte, białorzytki, makolągwy i szczygły, a także świergotki drzewne i rzadsze świergotki rdzawogardłe. a to jeszcze nie wszystko!
- Wisienką na torcie całej wycieczki okazał się rzadki w Polsce kurhannik, gatunek myszołowa, występujący w południowej Europie na Bliskim Wschodzie i północnej Afryce. Do Polski regularnie i corocznie zalatuje, a na Podkarpaciu jest stwierdzany kilka razy w roku (głównie latem i jesienią) - relacjonuje ornitolog.
I dodaje, że w sumie udało się zaobserwować 41 gatunków ptaków. Stowarzyszenie Zielona Dębica już dziś zaprasza na kolejny spacer ornitologiczny. Odbędzie sie w październiku, a miłośnicy ptaków spotkają się, by wyczyścić budki lęgowe w Parku Skarbek-Borowskiego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze