Pochód Świętych, który w zamyśle organizatorów ma być przeciwwagą dla świeckiego zwyczaju halloween, już po raz ósmy przeszedł ulicami Dębicy. Po raz czwarty zaś na trasie pomiędzy kościołem św. Jadwigi a tym klasztornym na ul. Krakowskiej.
- My wierzymy w świętych obcowanie, choćby nam nie wiem co wmawiali - mówiła na wstępie s. Katarzyna Szulc, główna organizatorka wydarzenia.
Zwracając się szczególnie do najmłodszych przypomniała im, że jedna ze świętych mówiła o ewangelizacji przez uśmiech. Dlatego zachęcała, by uśmiechać się jak najczęściej, by przejść trasę pochodu ze śpiewem i uśmiechem na ustach, bo to będzie najpiękniejsza modlitwa.
- Cieszę się waszą obecnością, że zdecydowaliście się spędzić swój czas tutaj z wyjątkowymi gośćmi, którymi są święci i błogosławieni. Są z nami św. Jadwiga i św. Mikołaj, który zwiastuje, że prezenty będą w tym roku trochę wcześniej, oczywiście dla tych, którzy byli grzeczni - mówił z kolei ks. Paweł Bogaczyk.
Gospodarz parafii św. Jadwigi podkreślił, że sobotni pochód będzie wyjątkowy, dlatego że jego uczestnicy będą pielgrzymować z tymi, którzy są dziś blisko Pana Jezusa. Tak blisko, że nic już nie w stanie tej bliskości zmienić. Przekonywał, że są to szczególni nasi orędownicy.
- Chcemy mieć takich przyjaciół, którzy są w niebie. A tą przyjaźń buduje się przez to, że o nich pamiętamy, że wzywamy ich pomocy - przekonywał ks. proboszcz.
Zauważył też, że warto zaprzyjaźnić się ze świętymi i błogosławionymi. Dlaczego? Bo uczą nas, że kiedy jesteśmy blisko Pana Jezusa, to piękniejemy, stajemy się lepszymi ludźmi.
Wśród obecnych w kościele świętych wypatrzył również chłopca z piłką. S. Katarzyna podpowiedziała mu, że to bł. Carlo Acutis. I proboszcz zdziwił się trochę, bo wiedział, że ten młody człowiek dobrze znał się na komputerach, ale że grał też w piłkę, to już nie. Wtedy ktoś zażartował, że pewnie w Fifę na komputerze.
Podczas krótkiej inscenizacji zgromadzenie w świątyni poznali szczegóły trzech objawień maryjnych. Pierwsza scenka dotyczyła najstarszego udokumentowanego objawienia, do którego doszło w Meksyku.
Aztek św. Juan Diego Cuauhtlatoatzin na wzgórzu Tepeyac został poproszony przez Maryję o przekazanie biskupowi prośby o wybudowanie kościoła. Ten jednak zażądał znaku. W ten sposób 12 grudnia 1531 r, miało dojść do powstania obrazu Matki Bożej z Guadalupe, kiedy wizerunek Maryi odbił się na płótnie.
Druga scenka opowiadała o spotkaniu z Maryją s. Katarzyny Labouré. Dochodzi do niego 18 lipca 1830 r., a Matka Boża przedstawia jej wtedy wzór medalika, który chce by nosiły jej dzieci.
Z kolei 11 lutego 1858 r. Bernadetta Soubirous wraz z siostrą Antoniną i sąsiadką Joanną udała się w pobliże Massabielle. Maryja św. Bernadetcie ukazała się 18 razy. Apelowała, by modlić się o nawrócenie grzeszników.
Uczestnicy Pochodu Świętych i Aniołów przeszli ul. Cmentaną, Rzeszowską, Rynek i Krakowską do kościoła klasztornego. Tu na koniec pielgrzymki uczestniczyli w Mszy św.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pochody świętych, halloween, tęczowe piątki.... Co jeszcze dorośli wymyślą do manipulowania dziećmi?
Pochody świętych, halloween, tęczowe piątki.... Co jeszcze dorośli wymyślą do manipulowania dziećmi?