Według nieoficjalnych informacji podczas zaplanowanego na sobotę protestu kobiet w Dębicy policja może być wspierana przez Wojska Obrony Terytorialnej oraz Straż Miejską.
W sobotę 31 października ma się odbyć drugi protest kobiet, które nie zgadzają się z niedawnym wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego. Według niego tzw. eugeniczna przesłanka do przerywania ciąży jest niezgodna z Konstytucją. Z kolei protestujące przekonują, że tym samym zostaje odbierana im wolność wyboru. Pierwszy raz panie wspierane przez wielu mężczyzn zaprotestowały w ostatnią niedzielę. W Rynku zebrała się grupa około 500 osób, która następnie chciała przejść pod dom posła Jana Warzechy. Tuż przed nim ul. Ligęzów została zablokowana przez policję.
Do zabezpieczania protestu zostały ściągnięte patrole policji z komisariatów i posterunków policji z powiatu dębickiego. Czy w sobotę także będzie taka potrzeba? Niekoniecznie. Zgodnie z obowiązującymi w Polsce obostrzeniami zabroniona jest aktywność grup powyżej pięciu osób. Jeśli ta wytyczna zostanie złamana policja ma prawo interweniować. Do pomocy tym służbom mundurowym wojewodowie skierowali również strażników miejskich oraz żołnierzy, także Wojsk Obrony Terytorialnej. Czy i oni zjawią się w sobotę na Rynku?
Protest ma się rozpocząć o godz. 18. Oprócz kobiet swój udział zapowiedzieli również przedsiębiorcy oraz rolnicy. Ale nie tylko oni.
- Dziś musimy pokazać, że jesteśmy po stronie kobiet! Fala protestów następuje w całej Polsce. Czas na motocyklistów. Wśród nas jest wiele Pań. Zróbmy to dla nich, a także dla wszystkich innych. Pełna mobilizacja. Oczywiście na motocyklach!!! - zachęcają członkowie motocyklowej grupy Dębicka Banda Świrów.
Czytaj także: Na Rynek wrócą w sobotę. Razem z nimi rolnicy i przedsiębiorcy