Propaganda niejedno ma imię
Czytanie tekstów ze zrozumieniem nie jest powszechne, niestety – raczej rzadkie. Dlatego wracam do sprawy propagandy, którą moi polemiści obarczają odpowiedzialnością za nieszczęścia tego świata przy okazji wypisując o mnie niestworzone rzeczy. Święci natomiast triumfy niewinności tzw. promocja, choć jest to nieodrodna siostra propagandy.
Propaganda nie jest zła czy dobra, takie oceny są nieporozumieniem. Może za to być wykorzystywana w złych celach lub dla czynienia dobra. Tak jak skalpel w ręku chirurga może uratować życie ludzkie, to rękach bandyty staje się narzędziem zbrodni.
Poza tym propaganda nie jest wymysłem komunistycznym, jak się wielu domorosłym dyskutantom wydaje. Może będą zaskoczeni, ale słowo pochodzi z języka łacińskiego i znaczy rozszerzać, krzewić, upowszechniać, udostępniać. A zostało wprowadzone do języka polityczno-prawnego przez papieża Grzegorza XV. W 1622 roku powołał Kongregację Krzewienia Wiary (Congregatio de Propaganda Fide), która miała za zadanie nieść wiarę katolicką tam, gdzie nie była religią państwową oraz chronić jej wyznawców. I to właśnie z powodu często drastycznego misjonarstwa przedstawicieli kościoła katolickiego propaganda zaczęła nabierać negatywnego znaczenia, szczególnie w krajach protestanckich.
Wracając do propagandy z telewizji rządowej, która karmiona jest samymi dobrymi wiadomościami z obozu tzw. zjednoczonej prawicy, to należy zwrócić uwagę na to, że w oparciu o ten przekaz ludzie podejmują ważne życiowe decyzje. Kupują mieszkanie na kredyt z banku ze zmienną stopą procentową (licząc na to, że za 2 – 3 miesiące zacznie ona – jak zapowiadają przedstawiciele rządowi – spadać), niefrasobliwie gospodarują pieniędzmi, gdyż słyszą nieustannie o kolejnych świadczeniach, które obiecują im rządzący itp.
I choć główna odpowiedzialność za przekaz propagandowy spada na politycznego dysponenta, to jednak jej wykonawcy także ponoszą konsekwencje, przynajmniej moralne. Jeśli oczywiście rozumieją jeszcze takie pojęcie jak moralna odpowiedzialność. Może być bowiem tak, jak pisał Jacek Kaczmarski w „Kantyczce z lotu ptaka”:
Co nam hańba, gdy talary
Mają lepszy kurs od wiary!
Wymienimy na walutę
Honor i pokutę!
Podpis pod zdjęcie: Congregatio de Propaganda Fide (Kongregacja Krzewienia Wiary) została powołana przez papieża Grzegorza XV na początku XVII wieku.
Andrzej Janiec
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze