Reklama

Premier Morawiecki poparł Kutrzebę. Doszło do przepychanek - zdjęcia

07/10/2018 16:46

Prezes Rady Ministrów Mateusz Morawiecki, z blisko półgodzinnym poślizgiem, przyjechał do Dębicy. W Rynku mówił m.in. o tym, że Dębicy potrzebne jest poszerzenie granic. Premier poparł również kandydata Prawa i Sprawiedliwości w wyborach na burmistrza miasta - Mateusza Kutrzebę. W trakcie wizyty doszło do przepychanek pomiędzy zwolennikami obecnej władzy, a tzw. Opozycją Obywatelską, która w kilka osób przyszła na dębicki Rynek.

Na Mateusza Morawieckiego w Rynku czekały tłumy mieszkańców. Premier przyjechał do naszego miasta z Rzeszowa, gdzie odbywała się konwencja wyborcza PiS. Zanim dotarł, to przedstawiciele lokalnych struktur PiS rozdawali mieszkańcom flagi, a dla kandydatów do rad miasta, gmin i powiatu była to świetna okazja, by rozdawać swoje materiały wyborcze.

Ok. 15:30 do Rynku wjechał autobus z premierem, a zebrani zaczęli skandować jego imię. Nieco słabiej słyszalna była niewielka grupa - jak sami siebie nazywają - Opozycji Obywatelskiej, która krzyczała hasła "Kłamca" i "Pinokio". Mieli ze sobą metry krawieckie i jak zapowiadali, będą mierzyć długość nosa "kłamcy Piniokia". Miało to związek z orzeczeniem sądu, który stwierdził, że Mateusz Morawiecki skłamał, twierdząc że rząd PiS wydaje w ciągu półtora roku tyle, ile rządy PO-PSL przez osiem lat.

Reklama

Przeciwnicy rządu i premiera rozwinęli również transparent z napisem "Nowy program Morawieckiego - Miska ryżu+". Ich obecność nie spodobała się zwolennikom premiera. Jedni wyzywali opozycjonistów, inni starali się wydrzeć im plansze z napisem "Konsytucja". Dwóch zwolenników premiera postanowiło siłą przepędzić przeciwników szefa rządu, doszło do przepychanek.

W tym czasie premier Morawiecki wielokrotnie podkreślał, że obóz rządzący przez ostatnie cztery lata wypełniał swoje obietnice. Zapewnił jednocześnie, że jeśli wygrają kolejne wybory, to nadal będą prowadzić naprawę kraju.

Reklama

- To chcę państwu obiecać i to mogę obiecać, że jeśli wyborcy nam zaufają, to będziemy dalej ciężko pracować, żeby usprawniać państwo polskie, żebyśmy żyli w Polsce szczęśliwej, wielkiej, silnej, dumnej jak polska husaria i szczęśliwej, jak uśmiech tych dzieci tutaj - dodał Mateusz Morawiecki, wskazując na najmłodszych, zgromadzonych przy podeście, z którego przemawiał.

- I taka Polska będzie, dziękuję bardzo. Zwyciężymy! - dodał.

Szef rządu zganił również media, które nie są przychylne władzy i tworzą fałszywe informacje, tzw. fake newsy. Oberwało się także obecnemu burmistrzowi Mariuszowi Szewczykowi.

Reklama

- Zdaje się, że rynek potrzebuje przebudowy. A obecny burmistrz tego nie zrobił - mówił premier.

Premier podkreślał także, że to właśnie Podkarpacie jest tym regionem kraju, które on odwiedza najczęściej. Przypomniał również mieszkańcom Dębicy, kto jest kandydatem Prawa i Sprawiedliwości na burmistrza Dębicy.

- Ma bardzo ładne imię. To Mateusz Kutrzeba - powiedział Mateusz Morawiecki.

Wspomniał, że szansą dla naszego miasta jest przede wszystkim poszerzenie granic, czym - w przypadku wygranej - ma zająć się właśnie Kutrzeba. Premier wskazywał także na przemysłowy charakter miasta i w tym upatruje szanse na jego rozwój. Zapewniał również, że rząd zadba o to, by młodzi ludzie nie musieli wyjeżdżać z kraju.

Reklama

Po części oficjalnej premier zszedł do mieszkańców i przez kilkadziesiąt minut przechadzał się pomiędzy nimi, ściskając dłonie, robiąc sobie zdjęcia. Mateusz Morawiecki, wraz z Mateuszem Kutrzebą stanęli też przed pomnikiem Żołnierzy Wyklętych. Kandydat na burmistrza miasta tłumaczył premierowi dlaczego pomnik stoi właśnie w tym, a nie w innym miejscu. Spotkanie prowadził radny Rady Miejskiej w Dębicy i pełnomocnik PiS w powiecie Mateusz Cebula.

Aplikacja na Androida

Reklama


Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama