Palił się budynek gospodarczy. Ogień zagrażał sąsiednim budynkom. Akcja była utrudniona z uwagi na ograniczony dostęp do wody.
Po przybyciu na miejsce w Kamienicy Górnej strażacy zastali palący się dach budynku gospodarczego.
- Dach był drewniany, pokryty blachą, a na nim umieszczona była instalacja fotowoltaiczna - tłumaczy bryg. Jacek Pawłowski, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.
Palący się budynek był częścią kilku połączonych ze sobą zabudowań. Jeszcze przed przybyciem strażaków, właściciele zabezpieczyli zwierzęta, wyprowadzając ze stajni obok świnie, krowę oraz wynosząc króliki.
Z sąsiedniego pomieszczenia wynieśli także butle z gazem, zapobiegając wybuchowi.
Ale nie udało się uratować samochodu osobowego z instalacją gazową, który spłonął doszczętnie. Ogień dosięgnął także ciągnika, niszcząc część kabiny.
W akcji brali udział strażacy zawodowi z Dębicy, a także jednostki OSP z: Brzostku, Siedlisk-Bogusz, Nawsia Brzosteckiego, Grudnej Dolnej, Grudnej Górnej. Łącznie 63 osoby.
Trwające blisko 7 godzin działania były utrudnione, bo strażacy musieli jeździć po wodę do Nawsia Brzosteckiego.
- Drugim źródłem, z którego korzystali był pobliski potok - wyjaśnia rzecznik straży.
Wstępnie szkody spowodowane przez ogień oszacowane zostały na 250 tys. zł. Ogień strawił około 10 ton zboża, maszyny rolnicze, elektronarzędzia, części samochodowe, opony. Całkowitemu spaleniu uległa instalacja fotowoltaiczna.
Przyczynę pożaru ustali policyjny biegły z zakresu pożarnictwa.
Fot. Rafał Godniak OSP Brzostek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze