Nic nie może przecież wiecznie trwać - to dedykacja od ustępującego z urzędu burmistrza Brzostku Wojciecha Staniszewskiego dla wszystkich, którym w niedzielnych wyborach szczęście nie dopisało. A raczej wyborcy nie dopisali odpowiedniej liczby znaków X w kratkach przy ich nazwiskach.
Wśród tych, których reakcje powyborcze zamieszczone w mediach społecznościowych, przytaczam poniżej są zarówno wygrani, jak i przegrani. Większość z nich do uzyskanego wyniku stara się podejść z pewną dozą humoru.
Za zaufanie, którym obdarzyli ją wyborcy, dziękuje kandydatka na burmistrza Pilzna Albina Marek. W nagranym filmiku informuje, że otrzymała 2323 głosy, co stanowiło 27% wszystkich. Zdradza, że była w kampanii nazywana Śnieżynką albo Debiutantką. Może to dlatego w materiale filmowym pojawia się w śnieżnobiałej sukience.
- Ogromne wyrazy wdzięczności kieruję w stronę mieszkańców Słotowej, którzy zdążyli poznać mnie z mojej pracowitości i zaangażowania w każde działanie, które podejmuję - podkreśla Albina Marek, która nie weszła do drugiej rundy wyborów w gminie Pilzno.
Znalazła się w niej za to obecna gospodyni Ewa Gołębiowska. Przyznaje, że po wyniku uzyskanym 7 kwietnia przystępuję do dalszej walki z wielką motywacją.
- Dziękuję za każdy wyraz poparcia, jak i konstruktywną krytykę. Państwa opinie są dla mnie niezmiernie istotne, ponieważ w głównej mierze wytyczają kierunki rozwoju naszego Miasta oraz naszej Gminy - podkreśla Ewa Gołębiowska.
Dłużej burmistrzem nie będzie Wojciech Staniszewski. Jego komentarz jest krótki: Wszyscy już znamy wyniki wyborów. Tym razem nie udało się wygrać. Wszystkim, którzy oddali na mnie swój głos bardzo dziękuję. To było dla mnie wspaniałe prawie 10 lat. Niestety - jak śpiewała Anna Jantar - Nic nie może przecież wiecznie trwać. Miastu i Gminie oraz mojemu następcy życzę wszelkiej pomyślności i ciągłego rozwoju.
Powody do pełnej satysfakcji ma za to Piotr Chęciek, który często spierał się z ustępującym burmistrzem Brzostku na różnych forach. Wyborcom dziękuje za setki spotkań, rozmów, gorących dyskusji, pomysłów, uwag i oczekiwań.
- Dziękuję za imponujące 4781 głosów, które na mnie oddaliście. To ogromny zaszczyt i wielkie zobowiązanie. Zapewniam, że Wasze głosy zostaną dobrze spożytkowane i będą służyć dalszemu rozwojowi naszego powiatu - zauważa obecny i najprawdopodobniej przyszły starosta Piotr Chęciek.
Dla Magdaleny Piękoś z Brzeźnicy, która również ubiegała się o mandat radnej powiatowej, był to - jak podkreśla w poście na FB - dobry czas. Czas licznych spotkań ze znajomymi dawno niewidzianymi, czas poznania nowych osób, czas rozmów, wymiany uśmiechów i nowych relacji.
- Serdecznie dziękuję za każdy oddany głos, który jest wyrazem Waszej sympatii, zaufania, wsparcia i docenienia moich dotychczasowych działań. I choć nie będę w Radzie Powiatu, to nadal będę angażować się w działalność społeczną na rzecz lokalnej społeczności - macie to pewne - podkreśla.
Za obdarzenie go zaufaniem i za każdy z 1189 głosów, które otrzymał, wdzięczny jest Wiesław Broda, który po raz pierwszy będzie radnym w powiecie. Dziękuję również za słowa wsparcia podczas kampanii i zapewnia, że będą go one motywować do dalszego działania.
Spotka w niej m.in. Mateusza Domaradzkiego, który przyznaje, że wyniki wyborów bywają zaskakujące. On został zaskoczony ogromnym poparciem.
- Suma otrzymanych głosów sprawiła, że drugi raz stanę się "Twoim radnym w powiecie". Wynik ten jest dla mnie podsumowaniem mojej dotychczasowej działalności i motywacją do dalszej pracy - zauważa radny, który będzie reprezentował gminy Brzostek i Jodłowa.
Nadzieję do końca miała Irena Nowak, ale jak twierdzi, nie udało się przebić przez gruby mur. Ale mówi sobie, że nic się nie stało. Czas wracać do normalności i pracy na rzecz społeczności.
- Bo prawie całe moje życie to praca społeczna. W różnej formie i dla różnych grup społecznych. Jednak świadomość, że jest spora grupa Osób, która docenia moją pracę, cieszy i dodaje powera do działania. 430 głosów oddanych na moja osobę, za które bardzo bardzo Wam dziękuję. Jestem pewna, że ten wynik będzie procentował na przyszłość - stwierdza kandydatka do Rady Powiatu z Pustkowa-Osiedla.
Deklaruje przy tym, że jej wszystkie banery zostały już zdjęte i to w poniedziałek, czyli pierwszy dzień po wyborach. To głównie zasługa jej męża Jana, na którego pomoc zawsze może liczyć.
Kacprowi Bieszczadowi z Dębicy przepustki do Rady Powiatu nie dały 634 głosy. Mimo to podkreśla, że startując pierwszy raz w wyborach samorządowych nie przypuszczał, że może osiągnąć taki wynik.
Paweł Jarosz z Bobrowej miał ich jeszcze więcej, bo 771. Jemu również nie udało się jednak zdobyć mandatu.
Znajdzie się w niej natomiast debiutant Krzysztof Pękala z Czarnej. Kierownik USC w miejscowym Urzędzie Gminy, podkreśla, że dzięki wyborcom, gmina Czarna będzie mieć swój głos na szczeblu powiatowym.
- Możecie na mnie liczyć. Obiecuję, że nie zawiodę zaufania jakim mnie obdarzyliście - zapewnia Krzysztof Pękala.
Za zaufanie i oddane głosy dziękuję też Krzysztof Lipczyński. A ma naprawdę za co, bo jego kandydaturę w wyborach do RP poparło aż 2138 osób.
- Niezmiernie miło jest mi odczytywać od Państwa ciepłe słowa poparcia. Zrobię wszystko aby nie zawieść Państwa zaufania jako Radny Powiatu Dębickiego - pisze na swoim profilu FB Krzysztof Lipczyński.
Zadowolony ze startu i uzyskanego wyniku jest również Grzegorz Świder z Kozłowa. Przez dwie poprzednie kadencje był radnym Rady Gminy Dębica, teraz - jak zapewnia - będzie się starał być głosem mieszkańców w Radzie Powiatu Dębickiego.
- 513 głosów. W moim okręgu więcej miał tylko kandydat PiS na burmistrza. Wynik lepszy niż 5 lat temu, więc uznaję, że wyborcy byli zadowoleni z mojej pracy. Teraz czekają nas jeszcze 2 ciężkie tygodnie. Musimy się wszyscy zmobilizować i zrobić wszystko, aby w drugiej turze wygrał Grzegorz Krycki. Dębica stoi przed olbrzymią szansą. Musimy sobie pomóc! - komentuje swój start do Rady Miejskiej w Dębicy Piotr Michoń.
Powodów do zadowolenia nie może mieć natomiast Adam Rogowski. Świadczą o tym już pierwsze słowa jego długiego wpisu na FB: No i po wyborach... mieszkańcy postawili na partię, a nie bezpartyjnych samorządowców.
- Ja mogę pochwalić się najlepszym wynikiem w swoim Komitet Wyborczy Wyborców Dębica 2024 . Niestety nie wystarczyło to by uzyskać mandat. Tak bywa, że nie zawsze się wygrywa. Dziękuję jednak wszystkim tym, którzy umożliwili mi start w wyścigu po mandat radnego naszego miasta, który pełniłem przez blisko 8 lat - zauważa Adam Rogowski.
W swoich podziękowaniach nie zapomina również o swojej sympatii. Podkreśla, że Natalia wspierała go we wszystkim, była jego inspiracją i motywacją w tej kampanii. Wynik, jaki osiągnął, zawdzięcza właśnie jej.
W RM z trzecim wynikiem w Dębicy (641 głosów) znajdzie się Mariusz Blezień. W powyborczym poście przekonuje mieszkańców, że głosując na niego, mogą mieć pewność, że każdy mieszkaniec będzie traktowany z szacunkiem i godnością.
- Jestem otwarty na krytykę i uwagi, szanuję przekonania innych ludzi i uważam to za prawo każdego człowieka. Dziękuje bardzo Wam wszystkim, co oddali głosy na mnie, dziękuję również tym osobom, których nie przekonałem do siebie. Mam motywację aby jeszcze ciężej i bardziej pracować, aby nasza mała ojczyzna nabrała kolorytu, aby nam wszystkim żyło się lepiej, mądrzej i bezpieczne. Teraz ja jestem dla Was, zapraszam do kontaktu i rozmów - pisze Mariusz Blezień.
Mieszkańcom Pustkowa-Osiedla za oddanie na jego kandydaturę 175 głosów dziękuję Piotr Żybura, dotychczasowy przewodniczący Rady Gminy Dębica. Musi też jednak przyznać, że była to za mała ilość, aby został ponownie radnym.
- Dziękuję za każdy oddany na mnie głos. Tym razem pustkowskie sprawy będą w innych rękach - stwierdza była już radna z Pustkowa Klaudia Tomasik.
Zaufaniem po raz kolejny obdarzona została natomiast Agata Wiater z Nagawczyny. I to bardzo dużym, bo miała najwyższy wynik w Gminie Dębica - 676 głosów to 24.77% w okręgu nr 2.
- Ten sukces to nagroda za rzetelną pracę opartą na wzajemnej współpracy i szacunku wybudowany na silnych fundamentach utwardzanych sukcesywnie przez lata. To nasze wspólne dzieło - komentuje Agata Wiater.
Za powtórny wybór do Rady Miejskiej w Pilźnie wdzięczny jest Bogdan Rębiś z Gębiczyny. Podkreśla, że to dla niego wielki zaszczyt, ale i odpowiedzialność. Dziękuje też mieszkańcom za wszystkie wyrazy życzliwości, solidarności, wsparcia, których doświadcza codziennie. I dodaje, że dołoży starań, aby ich nie zawieść.
- Serdecznie dziękuje moim wyborcom za udzielenie mi poparcia w wyborach do Rady Gminy Jodłowa. Życzę Wam dużo zdrowia i błogosławieństwa Bożego. Dobro zawsze zwycięża - pisze z kolei Anna Mikrut, która radną z Dzwonowej została dzięki nie tylko głosom, ale i szczęściu w losowaniu, bo przy równym poparciu to właśnie ono zadecydowało o jej wygranej.
Za każdy oddany głos, mimo przegranej w wyborach do Rady Gminy Czarna, dziękuję Dariusz Barnaś z Jaźwin.
- Ilość głosów, jakie uzyskałem, jest dla mnie bezcenna. Mimo że od prawie dwóch lat jestem mieszkańcem Borowej, wielu z Was obdarzyło mnie zaufaniem. Dziękuję za te ponad siedemnaście lat zaufania dla mojej osoby. Za dobre słowo i te mniej dobre, które dawało mi kopa do lepszego działania. To był dla mnie zaszczyt, być przedstawicielem w Radzie Gminy naszej małej Ojczyzny, której na imię Jaźwiny. A Tobie Paweł (Kusek - przyp. aut.) gratuluję i życzę powodzenia - podkreśla Dariusz Barnaś.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
o tej pracy społecznej i ble ble, to śmiech na sali, jak rzeczywiście traktujecie to jako prace społeczną to zrzeknijcie się diet na rzecz społeczności!
o tej pracy społecznej i ble ble, to śmiech na sali, jak rzeczywiście traktujecie to jako prace społeczną to zrzeknijcie się diet na rzecz społeczności!