Do siedmiu interwencji wyjeżdżali w środę strażacy w powiecie. Na szczęście pod wieczór wiatr osłabł.
Interwencje spowodowane były silnym wiatrem, który dawał się we znaki już od wczesnego popołudnia aż do wieczora. Do zdarzeń wyjeżdżały głownie jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej.
Większość działań dotyczyła drzew powalonych na drogi. Do takich zdarzeń strażacy dysponowani byli pięciokrotnie: dwa razy usuwali połamane konary w Żdżarach, również dwa razy w Podgrodziu, raz w Nagawczynie.
W Stobiernej ratownicy zabezpieczali uszkodzony przez podmuchy silnego wiatru dach na budynku gospodarczym.
Do nietypowego zdarzenia zostali wezwani w Zawadzie.
- Wiatr uszkodził sygnalizator świetlny na drodze przy zjeździe do autostrady - wyjaśnia bryg. Jacek Pawłowski, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Dębicy.
Wbrew prognozom pogody, w nocy było już spokojnie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze