Do potrącenia pieszej na przejściu doszło tuż po godz. 12 na skrzyżowaniu ul. Słonecznej oraz Szkolnej. Sprawca zbiegł z miejsca zdarzenia.
Przez chwilę w miejscu potrącenia ul. Słoneczna była zablokowana, obecnie można nią bez problemu przejechać. O samym zdarzeniu wiadomo póki co niewiele. Kobieta przekraczała drogę na oznakowanym przejściu dla pieszych, od strony bloków na os. Słonecznym, szła w kierunku przejścia podziemnego przy dębickim dworcu.
- W panią uderzył opel vectra koloru ciemnego, na bułgarskich numerach rejestracyjnych - mówi podinsp. Waldemar Mytkoś, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.
Kierujący pojazdem nie zatrzymał się i nie udzielił pomocy poszkodowanej, która została zabrana przez załogę karetki pogotowia do szpitala. O sytuacji policję poinformowali świadkowie.
- Zabezpieczyliśmy już nagranie z monitoringu, na którym została zarejestrowana sytuacja, trwają poszukiwania sprawcy - dodaje podinsp Mytkoś.
AKTUALIZACJA:
Sprawca potrącenia porzucił samochód w okolicy kościoła Ducha Św. w Dębicy. Pojazd został zabezpieczony przez mundurowych, którzy dotarli także do właściciela samochodu. Ale zatrzymany został nie on, a jego syn, który przyznał, że siedział za kierownicą w chwili zdarzenia.
- Teraz będziemy prowadzić czynności, by to potwierdzić lub wykluczyć - mówi podinsp. Waldemar Mytkoś, naczelnik dębickiej drogówki, dodając że analizowany będzie monitoring.
I informacja najważniejsza - poszkodowana jest już po wstępnych badaniach. Wszystko wskazuje na to, że nie odniosła poważnych obrażeń. Z kolei kierujący oplem musi spodziewać się zarzutów za potrącenie, ucieczkę, jak i za to, że nie udzielił kobiecie pomocy.
Czytaj także: Poważne kłopoty kierowcy ciężarówki - zdjęcia