Tomik zatytułowany Moje abecadło Janusz Grajcar przedstawił w pilźnieńskiej bibliotece. To nie przypadek, że tam odbyło się pierwsze spotkanie autorskie. Janusz Grajcar mieszka po sąsiedzku w Parkoszu, a w Pilźnie kończył liceum.
Bohaterem wieczoru był nasz redakcyjny kolega Janusz Grajcar, który niedawno objawił się światu w nowej, jakże wdzięcznej roli - poety i autora tekstów piosenek. Chociaż wiersze pisze od wielu lat, decyzję o tym, by wyjść z nimi do czytelników, zapoczątkowała piosenka. Do słów, które napisał, muzykę skomponowała Agata Chciuk-Rokosz. Utwór pt. Jeszcze zdobył dużą popularność wśród słuchaczy, a to ostatecznie przekonało Janusza Grajcara, by ze swoją twórczością wyjść z cienia.
Debiutancki tomik zatytułowany Moje abecadło to blisko 50 wierszy opisujących głównie emocje autora, który sam przyznaje, że pisanie o uczuciach to jego najmocniejsza strona. Podczas wieczoru autorskiego zorganizowanego w bibliotece w Pilźnie, jej dyrektorka Anna Graboś podkreśliła, że nieprzypadkowo tu właśnie odbywa się spotkanie tego autora z miłośnikami poezji.
- Spotkaliśmy się, aby wspólnie świętować debiut Janusza Grajcara, który jest mieszkańcem naszej gminy - mówiła.
Potem już przemówiły wybrane z tomiku wiersze, które Janusz Grajcar czytał sam. Wyłania się z nich obraz człowieka wrażliwego, doświadczającego w życiu wzlotów i upadków, którym towarzyszy cała gama emocji: od zwątpienia, poprzez nadzieję, aż do radości życia czerpanej z bliskości drugiego człowieka.
- Bardzo dobrze się stało, że się pan otworzył i postanowił wydać tę poezję - podsumowała Celina Chorążak, jedna z uczestniczek wieczoru.
W tej kwestii publiczność pozostała zgodna, nagradzając kolejne recytacje brawami. Pewnym jest, że Janusz pisać wiersze będzie nadal. Zatem czekamy na kolejny tomik.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze