- Wypłaty 500 plus mogą zostać zablokowane z powodu strajku pracowników socjalnych. Protestować może nawet 40 tys. urzędników - informuje Rzeczpospolita. Udział w strajku zapowiada m.in. Związek Zawodowy Pracowników Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Dębicy.
- Jeżeli dojdzie do strajku to nie pozostaniemy bierni i też do niego przystąpimy - deklaruje Halina Cholewa, szefowa ZZPMOPS w Dębicy.
Paweł Maczyński, przewodniczący Federacji Związkowej Pracowników Socjalnych i Pomocy Społecznej tłumaczy w Rzeczpospolitej, że do strajku by nie doszło, gdyby przez ostatnie pół roku, odkąd pracownicy socjalni protestują, rząd podjął z nimi jakiekolwiek rozmowy.
-Jedno, nawet kilkugodzinne spotkanie w marcu tego roku trudno uznać za wysłuchanie naszych postulatów, tym bardziej że najczęściej w odpowiedzi słyszeliśmy, że nie da się ich zrealizować - mówi w rozmowie z Mateuszem Rzemkiem i Joanną Ćwiek.
impulsem do strajku miała być zapowiedź wprowadzenia świadczenia 500+ na pierwsze dziecko przy jednoczesnym obcięciu kosztów jego obsługi. Pracownicy socjalni twierdzą, że może to doprowadzić do zmniejszenia ich pensji. W związku z tym zapowiadają, że strajk rozpocznie się na przełomie czerwca i lipca.
Dębiccy związkowcy od początku uczestniczą w proteście. W połowie października zeszłego roku pikietowali przed Ministerstwem Rodziny, Pracy i Pomocy Społecznej w Warszawie. W listopadzie manifestowali swój sprzeciw wobec lekceważenia ich oczekiwań prowadząc tzw. Czarny Protest, do którego przyłączyli się niemal wszyscy pracownicy MOPS.