Reklama

Piece do wymiany. Po 1 stycznia posypią się kary

W Dębicy kontrole zaczęły się już w listopadzie. Podobnie w gminie Pilzno. Od nowego roku jednak wizyty urzędników mogą spodziewać się mieszkańcy całego powiatu.

Ma to związek z uchwałą antysmogową, przyjętą w 2018 roku przez Sejmik Województwa Podkarpackiego. Zgodnie z jej zapisami od 1 stycznia 2022 roku nie będzie można używać pieców na węgiel lub drewno, które mają więcej niż 10 lat oraz takich, które nie posiadają tabliczki znamionowej.

Od 1 stycznia 2024 roku zakaz obejmie piece użytkowane od 5 do 10 lat od daty produkcji, a od 1 stycznia 2026 poniżej 5 lat od daty produkcji, z wyjątkiem tych klasy 3 i 4, w których będzie można palić do końca 2027 roku.

Reklama

Kontrolowani bywają czasem nieprzyjemni

- Ludzie są zdziwieni, kiedy nasi pracownicy przychodzą do nich, żeby sprawdzić piec, a my przecież już od 2018 informujemy, powiedziałbym nawet tłuczemy do znudzenia, że stare piece należy wymienić - przekonuje wiceburmistrz Jerzy Sieradzki.

Zdziwieni są przede wszystkim ci, którzy tych pieców nie wymienili mimo możliwości zdobycia dofinansowania.

- Te kontrole nie są przyjemne, choć na razie są one prowadzone bardziej na zasadzie profilaktyki. Zdarza nam się spotykać z bardzo nieprzyjemnymi reakcjami, mimo że nie dajemy mandatów, a jedynie informujemy o obowiązku wymiany pieca - twierdzi Wiesław Stanaszek, zastępca naczelnika Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego w Dębicy.

Reklama

Mandat - 500 zł, grzywna - 5 000 zł

- Ale warto pamiętać, że po 1 stycznia przyszłego roku właściciel domu odpowiadał będzie nie za używanie pieca starszego niż 10 lat, ale za jego posiadanie. Nawet wtedy, gdy ma drugą instalację, np. gazową. Jeśli piec, którego używać nie wolno również będzie podpięty, choćby właściciel deklarował, że go nie używa, to i tak zapłaci mandat - informuje Wiesław Stanaszek.

Wysokość mandatu wyniesie 500 zł. Ale uchwała sejmiku zakłada też karę grzywny w wysokości 5 000 zł. Dlatego, jak twierdzi Wiesław Stanaszek, pracownicy Ratusza już w listopadzie rozpoczęli kontrolę, aby dać mieszkańcom możliwość ustrzeżenia się przed karami.

Reklama

- Tym bardziej dziwi mnie, że spotykają się z tak nieprzyjemnymi reakcjami mieszkańców. Choć przecież to nie oni stworzyli uchwałę, nakładającą obowiązek wymiany pieców. Oni muszą go tylko egzekwować - zauważa wiceburmistrz.

Jeśli nie zostaną wpuszczeni, wrócą ze strażnikami

Czy jednak urzędnicy mają prawo wejść na teren nieruchomości, by sprawdzić używany w niej piec? W internecie wiele osób pisze przecież wprost, że nie wpuści ich na posesję.

- Urzędników można nie wpuścić, choć nie wiem, co to ma dać. Bo wrócą ze strażnikami miejskimi, a ich już wpuścić trzeba, bo takie uprawnienia daje im przyjęta przez sejmik uchwała - twierdzi Jerzy Sieradzki.

Reklama

Przy okazji radzi, by uważać na oszustów, którzy mogą chcieć wykorzystać fakt, że na terenie miasta prowadzone są takie kontrole. Apeluje, by przed wpuszczeniem kogokolwiek do domu sprawdzić jego tożsamość. Pracownicy Ratusza wyposażeni są w imienne identyfikatory ze zdjęciem i pieczątką urzędu. A odwiedzać nas będą jeszcze długo, ponieważ uchwała zakłada kontrole do czasu aż w mieście czy gminie wymienione zostaną wszystkie piece na paliwo stałe. A to może potrwać.

Pomogą zdobyć dofinansowanie

Tym, których będzie to dotyczyć wiceburmistrz przypomina, że na wymianę pieca mogą otrzymać dofinansowanie z dwóch źródeł: z miejskiego programu (dotacja z budżetu miasta) i programu Czyste powietrze. W obu przypadkach przy staraniu się o nie można liczyć na pomoc urzędników. Tym, którzy wybiorą dofinansowanie z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w ramach programu Czyste powietrze pomogą nie tylko wypełnić wniosek, ale i później go rozliczyć.

Reklama

- To wszystko jest w naszym wspólnym interesie. Bo wszyscy narzekamy na to, że mamy takie zanieczyszczone powietrze w mieście, a nie zwracamy uwagi, że zanieczyszczają je przecież przede wszystkim te stare kopciuchy na węgiel, które ciągle jeszcze są używane w wielu domach - przekonuje Jerzy Sieradzki.

Złóż deklarację

I przypomina o jeszcze jednym obowiązku właścicieli domów, z którego wielu z nas się jeszcze nie wywiązało. Chodzi o deklaracje o źródłach ogrzewania budynków, które należy składać w Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków. Każdy właściciel budynku ma na to 12 miesięcy, co oznacza, że termin minie 1 lipca 2022 roku.

Reklama

- Ale ci, którzy zakończyli budowę domu po 1 lipca tego roku, na złożenie deklaracji mają tylko dwa tygodnie - zaznacza wiceburmistrz.

Lepiej więc nie czekać na ostatni moment. Podobnie jak z wymianą starego pieca.

Przeczytaj również: Zasypało drogę? Dzwoń pod ten numer

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    to ja - niezalogowany 2021-12-27 13:32:02

    uchwała mówi o rodzaju instalacji dla których wprowadza się ograniczenia w zakresie eksploatacji. nie ma w uchwale zakazu posiadania pieca, kotła, kominka. proszę nie straszyć.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • wpisdoo - niezalogowany 2021-12-29 09:48:42

    Skontrolowac to on se moze wlasną kotlownie jak ją ma.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Zulu Gula - niezalogowany 2021-12-27 13:52:11

    ... bo takie uprawnienia dała uchwała sejmiku.... To teraz sejmiki tworzą prawo, nie Sejm?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama