Reklama

Pił, prowadził bez prawa jazdy i wpadł do rowu - zdjęcia

Od nocy z soboty na niedzielę w rowie przy drodze krajowej nr 73 w Brzostku leży samochód na buskich numerach rejestracyjnych.

O porzuconym dostawczym peugeocie poinformował nas kierowca, który kilka razy dziennie pokonuje trasę pomiędzy Dębicą a Jasłem i z powrotem. Mówi, że samochód w rowie zauważył w niedzielę rano. Od tej pory nie widział, by ktokolwiek się nim interesował.

- Jak jechałem tędy wczoraj, to pomyślałem, że jeśli we wtorek rano auto nadal będzie w rowie, to was o tym poinformuję - stwierdził mężczyzna.

Sprawę wyjaśnia asp. Jacek Bator, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Dębicy. W sobotę po godz. 20:00, brzosteccy funkcjonariusz podjechali do mężczyzny, który stał obok znajdującego się w rowie pojazdu. Ten tłumaczył, że wpadł do niego chcąc uniknąć zderzenia z jadącym z naprzeciwka autem.

Twierdził też, że nie ma przy sobie dokumentów. Personalia, które podał okazały się fałszywe. Powiedział, jak naprawdę się nazywa, dopiero wtedy, gdy policjanci zagrozili zabraniem go na komisariat. Okazał się, że jest mieszkańcem Gacy Słupieckich. Po sprawdzeniu wyszło też na jaw, że 31-latek przez cztery lata nie powinien w ogóle prowadzić pojazdów mechanicznych.

Reklama

Policjanci wykonali też badanie alkomatem. Kierowca wydmuchał prawie promil alkoholu. Mieszkaniec powiatu staszowskiego odpowie za niestosowanie się do wyroku sądu, kierowanie w stanie nietrzeźwości, jak również wprowadzenie funkcjonariusza w błąd podczas legitymowania. Za swoje zachowanie odpowie przed sądem.

Aplikacja na Androida

Reklama


Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama