Reklama

Podwyżki w piekarniach odczujemy wszyscy

Kiedyś w mieście było jedenaście piekarni. Dzisiaj zostały cztery. A i one nie mogą być pewne przyszłości.

Trzy są w rękach prywatnych, jedna - znajdująca się w trzech lokalizacjach - to ta, której właścicielem jest Społem. Ale w całym powiecie jest ich dużo więcej. I wszystkie - bez względu na to, czym palą, muszą stawić czoła rosnącym cenom paliw. Oczywiście na samym końcu tą walkę piekarzy z szalejącymi cenami odczujemy my - klienci.

Gaz i prąd w górę

- Sytuacja wygląda nieciekawie - mówi Lucyna Buch, prezes PSS Społem w Dębicy.
I wyjaśnia, że rachunki za gaz wzrosły jej ponad 100%. Do tej pory płaciła ok. 88 zł za 1 kWh. Po podwyżkach będzie to ok. 192 zł.
- Ale nie tylko za gaz musimy płacić więcej, bo wyższe rachunki będziemy mieli także za prąd. To się normalnie w głowie nie mieści, co się teraz dzieje. Niestety, ale w tym miesiącu będziemy musieli znów podnieść ceny - podkreśla prezes spółdzielni spożywców.
Nie pierwszy raz w ostatnim czasie, bo podwyżki miały już miejsce jesienią ubiegłego roku. Lucyna Buch zdaje sobie sprawę z tego, że w nieskończoność robić tego nie może. Z drugiej strony nie da się wypiekać chleba, czy bułek poniżej rzeczywistych kosztów. Jaki może być tego efekt? Ludzie zaczną kupować pieczywo w dużych sieciach handlowych. Gorszej jakości i nafaszerowane chemią, ale zdecydowanie tańsze.
- A z tego, co zapowiadają, to w najbliższym czasie lepiej nie będzie i na tym, co mamy teraz, nie jest koniec - mówi prezes Lucyna Buch.
W ubiegłym roku w piekarniach Społem zakończył się proces wymiany pieców. Wcześniej były tam te opalane węglem. Ze względów ekologicznych, ale i  ekonomicznych, podjęta została decyzja o przejściu na gaz. Ceny węgla rosły w zastraszającym tempie, te gazu miały być bardziej stabilne, bo to paliwo nie było obciążone tak wysokimi opłatami nakładanymi przez Unię Europejską. Miały być, ale ostatecznie nie są.
Jak podkreśla Lucyna Buch, nie tylko ceny gazu i prądu mają wpływ na wzrost cen pieczywa.

Reklama

Ludzie chcą podwyżek

Rosną też koszty zatrudniania pracowników. Oni nie chcą już zarabiać najniższej krajowej, zwłaszcza przy takich cenach, jakie mamy obecnie w sklepach.
- Ludzie też chcą podwyżek - mówi prezes Społem.
A każdy, kto orientuje się choć trochę w branży wie, że dzisiaj znaleźć piekarza z fachem w ręku nie jest proste. Dlatego o tych, którzy zatrudnieni są w piekarniach, trzeba dbać. Wspomina o tym Maciej Kamiński. On zarządza Piekarnią Tyksińscy z Dębicy. I nie ukrywa, że każdy obawia się tego, co będzie.
- My jeszcze nie otrzymaliśmy nowych rachunków - dodaje.
Ale nie spodziewa się, żeby nie wzrosły. Dlatego też będzie zmuszony podnieść ceny za pieczywo.
Do wzrostu opłat za media dochodzą także inne wyższe wydatki. Około 70% więcej piekarnie płacą teraz za mąkę. To wszystko sprawia, że ich sytuacja - mówiąc delikatnie - do najlepszych nie należy.

Strach startować w przetargach

Firmy zajmujące się produkcją pieczywa zarabiają nie tylko na sprzedaży chleba indywidualnym klientom. Startują także w przetargach na dostawę pieczywa np. do szkół czy domów pomocy społecznej. Przy tak szybko zmieniających się cenach i rosnących kosztach nie bardzo wiadomo, jaką kwotę podawać, żeby potem nie musieć dokładać do interesu.
Maciej Kamiński mówi, że z rozmów z wieloma osobami w branży wynika, że niebawem za bochenek chleba trzeba będzie płacić ok. 10 zł. Ma jednak nadzieję, że do tak drastycznych podwyżek nie dojdzie. Jednak patrząc na sytuację i to, ile obecnie kosztuje produkcja pieczywa, jego ceny mogą poszybować ostro.
Podobnie jak on, na rachunki za gaz czeka Adam Ciszek, prowadzący obecnie jedną z najdłużej działających piekarni w Dębicy.
- Zazwyczaj przychodziły one koło 15 stycznia, ale jeszcze ich niemam. Więc trudno powiedzieć, jak to będzie - mówił przedsiębiorca w poniedziałek 17 stycznia.
Podkreśla jednak, że z tego co słyszy i czyta, nie jest dobrze. I wspomina o piekarzu z Lublina, któremu rachunki za gaz skoczyły o 800%.
- A proszę pamiętać, że na cenę składa się nie tylko samo paliwo, ale też różne opłaty dodatkowe, jak przesyłowe, zmienne. Czy to też pójdzie w górę? - zastanawia się Adam Ciszek.
Według niego, to co dzieje się obecnie, to jest ogromny szok.
- Wręcz niewyobrażalne. Jeśli te wszystkie informacje, które do mnie docierają potwierdzą się, to muszę powiedzieć, że przez 31 lat mojej działalności takiej sytuacji nie było - dodaje.

Reklama

Konferencja posła Pawła Poncyljusza

Obecnie Adam Ciszek płaci za gaz od 12 do 13 tys. zł miesięcznie. Zimą trochę więcej, bo dochodzi ogrzewanie pomieszczeń socjalnych. Łatwo obliczyć, jakie rachunki otrzyma po podwyżce np. o 100%, a jakie gdyby wyniosła ona 700 czy 800%.
- To śmiercionośna podwyżka - mówi wprost. Zagrożona byłaby nie tylko sama piekarnia, ale również pracujący w niej ludzie.
Wszyscy piekarze mają nadzieję, że sytuacja w końcu się unormuje. W piątek 14 stycznia Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo wprowadziło obniżki cen gazu dla odbiorców biznesowych o 25%. Patrząc jednak na wcześniejsze podwyżki, nie zmieni to wiele.
W sprawie drastycznych podwyżek cen gazu w poniedziałek 17 stycznia przed biurem posła Jana Warzechy w Dębicy zorganizowana została konferencja prasowa posła Koalicji Obywatelskiej Pawła Poncyljusza. Pisaliśmy o niej TUTAJ.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    M - niezalogowany 2022-01-26 16:57:02

    podziękować p Kopacz i Tuskowi za podpisany lata temu pakiet klimatyczny i spekulacyjny handel prawami do emisji CO 2 . Tyle w temacie aha szykują w uni nowy ... jakiś fifty fifty he he który nas sprowadzi do czasów lampy naftowej

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Dawid - niezalogowany 2022-01-26 21:47:56

    bzdury jakich mało, PiS rządzi już blisko 7 lat i w pełni odpowiedzialni są za tą całą drożyznę. A gdzie jest ponad 50 mld zł zarobione na emisji CO2 przez rząd PiS, gdzie te pieniądze się podziały?

    • Zgłoś wpis
  • Jolka - niezalogowany 2022-01-27 09:02:40

    A nie jest to wina Tuska jeszcze jego brakuje do kompletu. A gdzie pieniadze przesrane przez PIS. Przez rozdawanie 13. 14 i 500 plus komu to potrzebne. Dobry gospodarz oszczędza na trudne czasy.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama