O wielkim szczęściu może mówić mieszkaniec powiatu ropczycko-sędziszowskiego, który kilkadziesiąt minut temu uderzył na dębickiej obwodnicy w stado dzików.
Trzy z nich nie przeżyły zderzenia, do dwóch, które znajdują się w przydrożnym rowie, musi przyjechać lekarz weterynarii. Konieczne będzie dobicie rannych zwierząt. Do zdarzenia doszło na pasie w kierunku Tarnowa, w miejscu obowiązuje ruch wahadłowy. Jak powiedział nam kierowca audi przez drogę przebiegało stado liczące około trzydziestu sztuk. On uderzył w pięć z nich.
- Nie jechałem szybko - dodaje kierowca audi, który na szczęście nie ucierpiał w zdarzeniu.
W trakcie działań policji na miejscu zdarzenia stado chciało wrócić. Pomocne okazało się włączenie sygnałów dźwiękowych w radiowozie, co odstraszyło zwierzęta. Po kilkunastu minutach dziki ponownie wróciły pod starą czwórkę i przebiegły przez drogę, kilkadziesiąt metrów dalej.
Na miejscu pracują służby drogowe, których zadaniem będzie posprzątanie po zdarzeniu.
CZYTAJ TAKŻE: Zderzyły się trzy auta. Dwie osoby w szpitalu - zdjęcia