Rzeźba w Teatrze Dramatycznym w Warszawie
Kobiece manifestacje w Polsce w 104 rocznicę przyznania im pełni praw wyborczych, to doskonały pretekst, aby zwrócić uwagę na pozycję kobiet w Dębicy.
Czy kobiety w Dębicy mają powód, aby „czuć się doceniane”, jak określił to jakiś czas temu pewien młody entuzjasta dobrej zmiany. Chciałoby się zapytać tego obywatela, w jaki to sposób mężczyźni wyrażają to docenienie?
Weźmy najbardziej dobitny przykład ich roli tj. uczestnictwa pań w sprawowaniu samorządowej władzy w powiecie dębickim. Wystarczy sobie zadać trochę trudu i prześledzić skład władz samorządowych, aby stwierdzić, że reprezentacja kobiet jest wyjątkowo mizerna (jeśli chodzi o ich liczbę) w radach gmin i miast. W Dębicy ledwo 7 kobiet zmieściło się w 21. osobowej Radzie Miejskiej. Nigdy w dziejach samorządu miejskiego od 1990 roku kobieta nie sprawowała funkcji burmistrza lub zastępcy. W Radzie Powiatu jest jeszcze gorzej na 25 radnych tylko 5 to kobiety. W innych radach powiatu dębickiego jest podobnie.
Pilzno jest ewenementem. W tym samorządzie burmistrz Ewa Gołębiowska, to jedyna kobieta sprawująca tę funkcję w powiecie dębickim.
Trzeba przypomnieć, że Polska na początku swej odrodzonej państwowości była w równościowej awangardzie. Tymczasowy Naczelnik Państwa Józef Piłsudski 28 XI 1918 roku wydał dekret nadający pełnię praw wyborczych kobietom. Pierwszy artykuł głosił, że wyborcą jest każdy obywatel państwa „bez różnicy płci”. Sam Józef Piłsudski nie był co do tego przekonany, uważając kobiety za z natury konserwatywne i podatne na manipulacje np. ze strony swoich mężów czy partnerów. Jednak kwestie równych praw obywateli odrodzonej Rzeczpospolitej przedkładał nad własne przekonania. Nie bez znaczenia był także fakt, że jego ówczesna żona Aleksandra Piłsudska była dość radykalną feministką i działaczką niepodległościową.
Kobiecy mit założycielski tych praw głosi, iż: „Stanęłyśmy z nimi pierwszy raz pod oknami willi Piłsudskiego w deszczową listopadową noc. Naczelnik nie chciał wpuścić zmarzniętych, liczących na rozmowy kobiet, więc te przypominały mu o swojej obecności na zewnątrz, stukając parasolkami w okna”.
O tym jak traktuje się kobiety we współczesnej Polsce świadczyć może przypadek Moniki Strzępki, dyrektorki Teatru Dramatycznego w Warszawie. Po 3 miesiącach swojego urzędowania dowiedziała się, że Konstanty Radziwiłł, wojewoda mazowiecki nie widzi jej na tym stanowisku. Przy czym jej feministyczne poglądy oraz artystyczna prowokacja z umieszczeniem rzeźby Złotej Vaginy, autorstwa Iwony Demko, w holu budynku teatru miały duży wpływ na wzmożenie moralne konserwatywnego polityka PiS.
Andrzej Janiec
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Panie Janiec, Dębiczanki mogą głosować na kogo chcą, a skoro głosują na kandydatów zgodnie z własnymi poglądami, a nie tylko kierując się kryterium płci to tym bardziej świadczy to o ich politycznej dojrzałości i należy to uszanować. Chyba że Pan proponujesz narzucane odgórnie parytety - kolejny niedemokratyczny wymysł Brukseli i Berlin. Jak tam rządziły "niezależne" kobiety to już mieliśmy okazję się przekonać na przykładzie pani Merkel, pani von der Leyen. Polskich kobiet nie musisz Pan pouczać. Z resztą i w Warszawie widzieliśmy ostatnio, że coraz więcej kobiet popiera rozsądną i zdrową społecznie politykę Prawa i Sprawiedliwości, a tzw. kobiet przed domem Prezesa Kaczyńskiego protestowała garstka. Tak więc pani Strzępka powinna zostać odwołana nie tylko ze względu na emanowanie obrzydliwą "rzeźbą", ale także dlatego że jej feministyczny kurs najwyraźniej nie wpisuje się w gust nawet lewackiej Warszawy. Tym samym pani Strzępka dołancza do zdemoralizowanych i zbankrutowanych autorytetów liberalno-lewicowo-feministycznych takich jak pani Janda, pani Tokarczuk, pani Lempart itp. Panią już dziękujemy!
błędy ortograficzne w powyższym komentarzu ujawniają , że jego autor czerpie dużymi garściami wiedzę od pisowskich belfrów...
Siła i dąb ma rację. Kobieta, zwłaszcza dębicka, nie daje w szyję, tylko rodzi dzieci (poczęte naturalnie, żadne in vitro), dba i dom i pana męża. Starsze kobiety dzierżą różańce i godnie się starzeją. Na ekscesy w postaci uczęszczania do teatru, kina nie traci czasu ani pieniędzy.
Kobietom należy zabrać parasolki. W razie deszczu niech zakładają gustowne biało-czerwone pelerynki z orłem na piersi.
Jeżeli kobieta nie piastuje wysokiego stanowiska to znaczy że się na nie, nie nadaje ;) Feminizm jest dla niedorajdów. Prawdziwe kobiety sukcesu mają feministki w poważaniu. Do roboty moje drogie. Nie slogany, a ciężka praca
Też tak uważam.Wiedza, umiejętności, merytoryczne przygotowanie, a nie płeć winny decydować . Jestem kobietą, piełam się po sczeblach kariery zawodowej w latach, gdy nie było parytetow płci.I dzięki Bogu, bo byłby to dla mnie nie honor , gdyby zamiast umiejętności decydowała spódnica.
Monika Strzępka, zawieszona dyrektor Teatru Dramatycznego w Warszawie - wywiad w Radiu Z. - Żyjemy w kraju w którym mamy tych penisów wysztorcowanych wszędzie bez liku????... bo to są symbole fallusa. Wszystko co jest wysokie i pnie się w górę jest męskie???? - Pałac kultury? - Również, oczywiście..???? Tak mówi bohaterka tekstu Pana Jańca Nie znam Pana Jańca ale podobno jest wysoki i łysy.
Anty-janiec to znawca sztuki, bywalec galerii, krytyk filmowy i teatralny zapewne? Taki znawca jak książę Radziwił? Rewolucja kulturalna wam bliska! I Zenek Martyniuk. Cokololwiek Janiec napisze jest be. To już obsesja. Nie czytajże chłopie Jańca. Jest dostępny w internecie blog Zdaniem proboszcza. Tam se poczytaj.
Panie Janiec, Dębiczanki mogą głosować na kogo chcą, a skoro głosują na kandydatów zgodnie z własnymi poglądami, a nie tylko kierując się kryterium płci to tym bardziej świadczy to o ich politycznej dojrzałości i należy to uszanować. Chyba że Pan proponujesz narzucane odgórnie parytety - kolejny niedemokratyczny wymysł Brukseli i Berlin. Jak tam rządziły "niezależne" kobiety to już mieliśmy okazję się przekonać na przykładzie pani Merkel, pani von der Leyen. Polskich kobiet nie musisz Pan pouczać. Z resztą i w Warszawie widzieliśmy ostatnio, że coraz więcej kobiet popiera rozsądną i zdrową społecznie politykę Prawa i Sprawiedliwości, a tzw. kobiet przed domem Prezesa Kaczyńskiego protestowała garstka. Tak więc pani Strzępka powinna zostać odwołana nie tylko ze względu na emanowanie obrzydliwą "rzeźbą", ale także dlatego że jej feministyczny kurs najwyraźniej nie wpisuje się w gust nawet lewackiej Warszawy. Tym samym pani Strzępka dołancza do zdemoralizowanych i zbankrutowanych autorytetów liberalno-lewicowo-feministycznych takich jak pani Janda, pani Tokarczuk, pani Lempart itp. Panią już dziękujemy!
błędy ortograficzne w powyższym komentarzu ujawniają , że jego autor czerpie dużymi garściami wiedzę od pisowskich belfrów...
Siła i dąb ma rację. Kobieta, zwłaszcza dębicka, nie daje w szyję, tylko rodzi dzieci (poczęte naturalnie, żadne in vitro), dba i dom i pana męża. Starsze kobiety dzierżą różańce i godnie się starzeją. Na ekscesy w postaci uczęszczania do teatru, kina nie traci czasu ani pieniędzy.