Prawdopodobnie do wyścigu o fotel burmistrza Dębicy stanie piąty kandydat, który zgłoszony zostanie przez Komitet Wyborczy Wyborców Konfederacja i Sympatycy.
Obecnie zarejestrowanych jest trzech kandydatów. To Mateusz Kutrzeba z Prawa i Sprawiedliwości, Grzegorz Krycki z Koalicji Obywatelskiej oraz Paweł Wolicki, startujący z własnego komitetu KWW Dębica Miasto Otwarte. Stawkę prawdopodobnie uzupełni obecny przewodniczący Rady Miejskiej w Dębicy Józef Sieradzki, który także utworzył własny komitet KWW Dębica 2024. Choć pod koniec ubiegłego tygodnia nie był już tak pewny swojego startu, jak kilka, czy kilkanaście dni wcześniej.
- Powiem, że startuje, a jak się coś zmieni? Chociaż nie powinno się zmienić, drukuje już plakaty - mówił w piątek Józef Sieradzki.
Przed momentem przekazał, że swojej rejestracji jako kandydata na burmistrza dokona jutro, a najpóźniej pojutrze.
Gdyby ostatecznie zdecydował się na start byłby czwartym kandydatem. Kto więc będzie piątym? To Stanisław Kuliś, którego planuje wystawić KWW Konfederacja i Sympatycy. On - tak samo jak Józef Sieradzki - nie został jeszcze zarejestrowany. Kiedy to się stanie?
- Jutro. Jestem umówiony z komisją na godzinę 12 - mówi pełnomocnik wyborczy Konfederacji i Sympatyków Augustyn Kolbusz.
Stanisław Kuliś ma 47 lat, z wykształcenia jest ekonomistą. Od dziecka mieszka w Dębicy, jest członkiem Konfederacji Korony Polskiej. W nadchodzących wyborach samorządowych będzie jednocześnie kandydatem KiS do Rady Miejskiej w Dębicy, otwierając listę w okręgu nr 2. W 2014 roku był kandydatem Ruchu Narodowego do RM w Dębicy zdobywając 33 głosy, co oczywiście nie mogło przełożyć się na mandat. Cztery lata później kolejny raz próbował swoich sił do RM w Dębicy, tym razem z KWW Pomysł na Dębicę oraz powiat dębicki. Wynik - 93 głosy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Konfederacja Korony Polskiej. Przy takiej nazwie ugrupowania politycznego lepszy byłby start nie na burmistrza, tylko na króla.
Konfederacja Korony Polskiej. Przy takiej nazwie ugrupowania politycznego lepszy byłby start nie na burmistrza, tylko na króla.