Czy naprawdę nikt nie dostrzega uroku tego pięknego psa? Keksik już tak długo czeka na dom.
Do schroniska w Podgrodziu został przywieziony z Brzeźnicy, gdzie koczował w pobliżu domów. Był głodny, wycieńczony, ale szukał kontaktu z człowiekiem. Prawdopodobnie ktoś go wyrzucił. Od tamtego czasu wiele psów opuściło schroniskowe kojce, znajdując nowych opiekunów. Keksik nie miał tego szczęścia, choć to pies, który doskonale zapowiada się jako przyjaciel rodziny.
- Bardzo źle znosi pobyt w schronisku – ocenia Irena Nowak, szefowa Fundacji Psi Azylek.
Keksik to średniej wielkości pies w kwiecie wieku. Zdrowy, wykastrowany i zaczipowany. Garnie się do ludzi, choć w pierwszym kontakcie jest zdystansowany.
- Nie ma szczęścia w adopcji, bo nie potrafi okazać radości na widok "obcych" ludzi, którzy akurat są nim zainteresowani – mówi Irena Nowak.
Keksik jest spokojny i łagodny, bardzo zyskuje przy bliższym poznaniu. Lubi dorosłych, ładnie zachowuje się w stosunku do dzieci. W kontaktach z innymi psami sam wybiera sobie kolegów. Potrafi postawić granicę.
W schronisku przebywa od ponad dwóch lat. Najwyższy czas, by i do niego uśmiechnęło się szczęście.
Kontakt w sprawie adopcji: 881 639 458
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Drodzy czytelnicy może ktoś przygarnie do domu tego uroczego pieska.Ja już mam jednego i niestety warunki niepozwalają mi na drugiego.Błagam.
Drodzy czytelnicy może ktoś przygarnie do domu tego uroczego pieska.Ja już mam jednego i niestety warunki niepozwalają mi na drugiego.Błagam.
Drodzy czytelnicy może ktoś przygarnie do domu tego uroczego pieska.Ja już mam jednego i niestety warunki niepozwalają mi na drugiego.Błagam.
Drodzy czytelnicy może ktoś przygarnie do domu tego uroczego pieska.Ja już mam jednego i niestety warunki niepozwalają mi na drugiego.Błagam.