O takim widoku marzy każdy miłośnik przyrody, ale udaje się go zobaczyć nielicznym. Dariusz Tyrpin miał to szczęście już kilkakrotnie. I po raz kolejny sfotografował łosia.
Łosia spotkał wczesnym rankiem, w lesie pomiędzy Chotową a Żdżarami. Zwierzę było tak zajęte przy lizawce z solą, że przez dłuższą chwilę nawet nie zwracało uwagi na fotografa. Ten natomiast nie marnował czasu, czego efektem są piękne zdjęcia pokazujące zwierzę z bliska.
- Wielokrotnie widywałem losie w pobliżu paśników i lizawek. Dwa razy się udało właśnie tam je sfotografować. Kilka razy widziałem uciekający zad... Zatem to nie jest zaskoczenie. Zaskoczony byłem jedynie tym, że pozwolił mi przebywać ze sobą tak długo, bo około 10 minut - mówi znany fotograf przyrody.
Co więcej, Dariuszowi Tyrpinowi udało się także nagrać krótki film, na którym widać, co łoś je na śniadanie.
Patrząc na zdjęcia trudno odmówić uroku majestatycznemu zwierzęciu i dobrego oka fotografowi. Oceńcie, Państwo sami.
Więcej zdjęć: www.tyrpin.pl