Reklama

W pampersach znajdują czopki przeciwgorączkowe. Dyrektor żłobka traci cierpliwość

Z tym problemem Żłobek Miejski w Dębicy zmaga się od lat. A rodzice zdają się go nie rozumieć.

To nie jest tak, że pandemia koronawirusa sprawiła, że nagle pracownicy żłobka zaczęli zwracać większą uwagę na zdrowie dzieci. Tak było zawsze. Ale teraz ewentualne zakażenie koronawirusem może doprowadzić do tragedii. I nie w jednej, a w wielu rodzinach.

Musi zgłaszać do Sanepidu

I kiedy któreś z dzieci zostaje skierowane na wymaz pod kątem SARS-CoV-2, a wynik wyjdzie pozytywny, to dyrektor żłobka Małgorzata Minorczyk niezwłocznie otrzymuje informację o tym.
- Zgodnie z przepisami muszę podać służbom sanitarnym dane wszystkich osób, które z zakażonym dzieckiem miały kontakt. Także dzieci z grupy - wyjaśnia.
Nie wszystkim rodzicom to się podoba. Dyrektor spotkała się z niezbyt przyjemną reakcją jednego z nich.
- Pytał, jakim prawem przekazujemy dane do Sanepidu - mówi Małgorzata Minorczyk.
Ale problemy były zanim wybuchła pandemia koronawirusa i będą zapewne także wtedy, kiedy ona ustanie.

Reklama

Syrop przestaje działać

Nie jest niczym nowym, że część rodziców przyprowadza do żłobka dzieci, które nie powinny się tam znaleźć. Dyrektor mówi, że o 7 czy 8 rano wszystko jest dobrze, a godzinę później muszą dzwonić po rodziców, bo dziecko ma gorączkę. I nie chodzi o to, że ich podopieczny nagle w żłobku coś złapał.
- Syrop przeciwgorączkowy podany przed wyjściem z domu przestaje działać - wyjaśnia Małgorzata Minorczyk.
Ale to nie jedyny sposób rodziców. Dyrektorka mówi, że zdarzają się sytuacje, kiedy w pampersach znajdują czopki przeciwgorączkowe.
- Niestety, mamy rodziców, którzy notorycznie przyprowadzają chore dzieci - podkreśla Małgorzata Minorczyk.

I apeluje do nich, aby zostawiali dzieci w domu.
- My musimy potem takie dziecko izolować. I siedzi samo z jedną panią - dodaje.
Dla dziecka jest to niezbyt komfortowa sytuacja. Ale cierpią też na tym inne maluchy, które bardzo szybko się zarażają.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ten co zawsze - niezalogowany 2022-01-08 08:04:30

    A po "Syropie" to już na telefonie pisane (że formatowanie takie koślawe)?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Matka - niezalogowany 2022-01-10 15:00:29

    panie w żłobku też przesadzają. dziecko się rozpłacze i wtedy ma katar a dzwonią po rodziców! normalne, że podczas płaczu jest katar! Panie w żłobku przesadzają!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • tt - niezalogowany 2022-01-11 10:49:29

    te na Kołłątaja najgorsze

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama