Na przeprosiny się nie zanosi
W ostatnich dniach zostałem wezwany do wyrażenia publicznych przeprosin. Nie bardzo wiem za co.
Może miałbym przepraszać za to, że nie podoba mi się obsadzanie stanowisk w urzędach i instytucjach według klucza partyjnego, to jest przynależności do PiS? Nie podoba mi się i podobać mi się nie będzie, gdyż przynosi to jedynie straty dla miasta i powiatu. Partyjni nieudacznicy powodują opóźnienie w cywilizacyjnym rozwoju naszego regionu, jego ekologicznej degradacji. Za to miałbym przepraszać?
A może miałbym przepraszać za to, że uważałem, że dzieci uchodźców koczujących na granicy polsko-białoruskiej nie powinny cierpieć, i że Polska powinna im udzielić pomocy? Czy te dzieci są gorsze od dzieci ukraińskich uchodźców? Gorsze bo mają inny kolor skóry, pochodzą z dalekich krajów, nie można się z nimi porozumieć po polsku? Wierzą w Boga, którego inaczej nazywają? Za to miałbym przepraszać?
Za to, że pisałem, iż WOT nie powinien zajmować pięknych terenów w centrum miasta? Terenów, które powinny być przez miasto zagospodarowane za cele rekreacyjne? WOT nie musiał tych terenów zajmować, władze miasta nie musiały ich WOT oddawać. Funkcjonariusze WOT mogli zagospodarować inne miejsca.
Może za to, że opowiadałem się za nie sprzedawaniem hali sportowej przy ulicy Kościuszki dla WOT? Uważałem i nadal uważam, że tam po odpowiednim remoncie, powinny się odbywać zajęcia sportowe dla mieszkańców miasta. Za to miałbym przepraszać?
Czy może miałbym przepraszać za pozytywny stosunek do Unii Europejskiej? Tej UE, którą ostatnio PiS-owcy tak bardzo polubili, a jeszcze niedawno nazywali wyimaginowaną wspólnotą? Za to?
Czy wojna w Ukrainie unieważnia wszystkie dotychczasowe działania centralnego i lokalnego PiS-? Tych działań, z którymi się nie zgadzam, krytykuję i nie jestem w tym osamotniony?
Inflacji już nie ma? Drożyzny już nie ma? Z praworządnością jest OK? A stosunek PiS do praw kobiet i mniejszości seksualnych? Szkolnictwo, ochrona zdrowia – kwitną? Pandemii już nie ma? Ponadwymiarowych zgonów już nie ma?
Nie potrąciłem nikogo w drzwiach i nie wyzywałem. Mam inne zdanie w wielu kwestiach. Ale nie muszę za to przepraszać.
P.S. Ten rudy kot uważnie wpatrywał się w tekst. Nie nauczyłem go mówić, ale mruczał akceptująco
Andrzej Janiec
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
pisowcy podobnie jak kacapy , mogą robić wszystko , ale jak ktoś in wytknie , że czynią zło to żądają przeprosin...
Nieodwracalne skutki czytania gazety wyborczej. Pozostaje tylko współczuć
Lepsze skutki czytania Wyborczej anizeli ogladania TV Trwam, TVPiS, itd. Zapewniam
Grunt to dobre samopoczucie tego bajkopisarza, zejdź na ziemię marny człowieku i pokory trochę w wyrażaniu opinii
Panie Andrzeju, koty potrafia mowic :) Fakt, ze w zasadzie tylko jeden wyraz, ale o dwoch znaczeniach :) Jeden - to drobny wegiel, a drugi to czasownik miec w czasie przeszlym :) :) :) Wiec sadze, ze gdyby Pan spytal swojego rudzielca, czy MIAL Pan racje piszac ten tekst, zapewne Panski kot by sie zgodzil z Panem. Przynajmniej moj kot to potwierdzil, mimo, ze jest dwujezyczny :) :) :) Coz, czasem trzeba oderwac sie od szarej codziennosci w zartowny sposob :) Milego dnia z pozdrowieniami
Na rzeczywistość nas otaczającą zawsze trzeba patrzeć krytycznie - obserwować i wyciągać wnioski. Czasy, gdy rządziła PZPR szczęśliwie minęły. Dlaczego więc, w przekonaniu niektórych, hasło „Kto nie z nami (PiSem) ten przeciw nam” ma wciąż obowiązywać? A komentarze pod tekstami pana Jańca świadczą o tym, że ludzi rozsądnych jednak jest dużo. Wyłączam oczywiście Janusza Krupę. Przypadek nieuleczalny. Albo cynik do kwadratu!
pisowcy podobnie jak kacapy , mogą robić wszystko , ale jak ktoś in wytknie , że czynią zło to żądają przeprosin...
Nieodwracalne skutki czytania gazety wyborczej. Pozostaje tylko współczuć
Lepsze skutki czytania Wyborczej anizeli ogladania TV Trwam, TVPiS, itd. Zapewniam