Są na zielonym rynku, a to znaczy, ze pokazały się także w lasach.
Do wyprawy na grzyby zachęca leśnik Andrzej Trzeciak. Tłumaczy, że właśnie zbliża się, albo nawet już się rozpoczął jesienny wysyp grzybów. Czyli ten, kiedy jest ich najwięcej. Teraz też są rzadziej atakowane przez robaki niż podczas pierwszego wysypu, który przypada na wiosnę. Okazuje się, że w lasach powiatu można znaleźć nie tylko te najpopularniejsze grzyby takie jak podgrzybki, borowiki, maślaki czy kanie.
- Kruchaweczki wilgotnice, lejkowce. A żółciakiem siarkowym w panierce zajadała się ze smakiem cała rodzina - opowiada leśnik.
Nie ma zatem na co czekać. Warto skorzystać z wolnych dni, wybrać się do lasu. I wrócić z pełnym koszykiem.