Mieszkanka Dębicy po złoty medal sięgnęła w turnieju drużynowym wspólnie z koleżanką z reprezentacji Polski Oliwią Zalewską z Poznania. Nasze dziewczyny obroniły w ten sposób tytuł sprzed roku zdobyty w Tampere w Finlandii.
Mistrzostwa Europy rozgrywane były w tym roku w miejscowości Podčetrtek na Słowenii. Kadra Polski składała się z dwóch zawodniczek i czterech zawodników w kategorii seniorów. W rozgrywkach indywidualnych jedyny medal wywalczyła Oliwia Zalewska, która w odmianie 9 bil wywalczyła srebro. W rywalizacji drużynowej obie nasze ekipy sięgnęły zaś po złoto.
Nasze panie rozpoczęły od dwóch pewnych zwycięstw (2:0) nad rywalkami ze Szwajcarii i Szwecji. W półfinale było jednak już nieco trudniej, bo Monika Ząbek przegrał swój mecz z Austriaczką, i tylko dzięki wygranej Oliwii Zalewskiej Polki zostały w grze. W dogrywce, w której zawodniczki podchodziły do stołu na przemian, nasze reprezentantki zapewniły sobie udział w finale.
W nim poprzeczka poszybowała jeszcze bardziej w górę. Po drugiej stronie stołu stanęły bowiem Niemki, a wśród nich Pia Filler, która w tych mistrzostwach miała na koncie trzy starty zakończone złotym medalem (odmiany 14/1, 10 i 9). Kiedy Oliwia Zalewska po jednym pechowym uderzeniu przegrała swój pojedynek, wydawało się, że Monika Ząbek nie ma szans, by dać naszej ekipie punkt na remis.
- Przecież Pia w tych mistrzostwach nie przegrała żadnego meczu, ale Niemki chyba trochę nas zlekceważyły - tłumaczy dębiczanka.
Nasza zawodniczka bardzo się zmobilizowała, zagrała jedno z najlepszych spotkań w życiu i pokonała rywalkę 7:3, zapewniając tym samym koleżance z reprezentacji powrót do stołu na dogrywkę. W niej Polki poszły siłą rozpędu tego sensacyjnego zwycięstwa Moniki Ząbek i sięgnęły po złote medale. Równocześnie z nimi grali też mężczyźni, którzy poszli w ślady koleżanek ogrywając w finale Hiszpanię.
- Ja rozkręcam się z czasem i akurat w meczach drużynowych byłam na swoim najwyższym poziomie - przekonuje nasza bilardzistka.
Kiedy pytam ją o dwa najważniejsze i przełomowe sukcesy w jej karierze, zaczyna od złotego medalu ME Juniorów, który wywalczyła w 2011 roku. Jeszcze wtedy jako zawodniczka Pino Dębica wiele razy startowała w mistrzostwach Polski, nigdy jednak ich nie wygrała. Jeśli już stawała na podium, zawsze była druga albo trzecia.
- I pojechałam na mistrzostwa Europy, i zdobyłam złoty medal. Wtedy powiedziałam sobie, że mogę już nie zostać mistrzynią Polski, bo i tak jestem mistrzynią Europy - wspomina Monika Ząbek.
A jako drugi podaje właśnie podwójny medal w drużynie z mistrzostw Europy seniorów. Bo żadnej ekipie wcześniej nie udało się osiągnąć tego, co jej i Oliwii. One jako pierwsze rok po roku stanęły na najwyższym podium tych zawodów.
W kraju Monika Ząbek gra w Ekstraklasie bilardowej w klubie DSB Baribal Lubin. Co więcej jest jedyną kobietą występującą w tych zdominowanych przez mężczyzn rozgrywkach. Jej największe sukcesy na tym polu to mistrzowski tytuł zdobyty w 2016 roku, drugie miejsce w 2019 i trzecie w 2018.
O formę musi dbać cały czas, bo choć rozgrywki ligowe odbywają się podczas trzech zjazdów w Kielcach, to pomiędzy nimi rozgrywane są też turnieje rankingowe i mistrzostwa Polski. A to od zdobywanych w nich punktów zależy, czy pojedzie na mistrzostwa Europy. Zapewnia to sobie najlepsza zawodniczka z rankingu, a druga wskazywana jest przez selekcjonera, którym jest Marcin Krzemiński.
W ubiegłym roku w MP w Kielcach wywalczyła srebrny medal w "dziesiątce" i brązowy w "ósemce". Z brązem wróciła również z Pucharu Europy Euro Tour w Tampere.
Monika Ząbek w bilard gra od dwudziestu lat, zaczynała w Pino Dębica, gdzie jej trenerem był Piotr Kędzior. Na pewien czas zrobiła sobie jednak przerwę od zielonego sukna, zamieniając go na zieloną murawę. W tym czasie grała w DAP Girls Dębica i awansowała nawet z tą drużyną do najwyższej w historii jej występów II ligi.
Nigdy jednak na dłużej nie wypuszczała kija z ręki, bo nawet wtedy trenowała w domu, a jej sparingpartnerką najczęściej bywała siostra Sylwia Ząbek, która choć w bilard nie gra już nawet półamatorsko, ma coś, czego nie ma jej bardziej utytułowana siostra, czyli tytuł mistrzyni Polski juniorek. Monika jest natomiast mistrzynią Polski seniorek.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze