To kolejny wielki sukces zawodnika UKS Morsy Dębica i reprezentanta Polski w boksie.
Młodzieżowe Mistrzostwa Polski w tym roku rozgrywane były w Sokółce. Michał Pierzchała rywalizował w nich w najliczniej obsadzonej kategorii wagowej 80 kg.
Żeby zdobyć medal mieszkaniec Grabin musiał stoczyć pięć walk. Po czterech to jego ręka wędrowała do góry w geście zwycięstwa.
Michał Pierzchała rozpoczął od pokonania Wojciecha Anaskiewicza (Olimp Szczecin). W kolejnej rundzie odniósł zwycięstwo nad Dawidem Owsianko (również Olimp Szczecin).
W ćwierćfinale trafił na Marcela Ptaka (Jawor Team Jaworzno) i tu również to rywal opuszczał ring jako pokonany. W półfinale zaś podobny los spotkał Jakuba Maścianicę (Sako Gdańsk).
- To była dla mnie najtrudniejsza walka. Co prawda już boksowałem z tym rywalem i znałem go, ale wiedziałem też, że ma na koncie kilka medali mistrzostw Polski. Miałem jednak dobry plan obmyślony z trenerem i go zrealizowałem - mówi Michał Pierzchała, który wyjaśnia, że chodzi o trenera Daniela Lalewicza, z którym pracuje w Krakowie. W Dębicy natomiast przygotowuje się pod okiem Andrzeja Krysiaka.
Finałowe starcie było niezwykle wyrównane, co widać było również przy werdykcie sędziów. Ci ostatecznie wskazali na Mateusza Urbana (Skorpion Szczecin) stosunkiem głosów 3:2. Dwóch sędziów wskazało zwycięstwo naszego zawodnika, a trzech remis. A że wynik był niejednoznaczny o sukcesie jednego z zawodników musiało zadecydować wskazanie i to padło na rywala.
Michał Pierzchała przyznaje, że nie jest do końca zadowolony ze swoich finałowych poczynań w ringu. Srebrny medal go cieszy, ale do Sokółki jechał po złoto. Do jego wywalczenia zabrakło, jego zdaniem, lepszej walki w bliskim kontakcie, kiedy przeciwnik skracał dystans i faulował.
- To ogromny sukces i potwierdzenie, że ciężka praca przynosi efekty - przekonuje jednak Zenon Trojan, prezes UKS Morsy Dębica.
Na profilu FB Podkarpackiego Okręgowego Związku Bokserskiego możemy natomiast przeczytać słowa: Michał srebrny (ale dla nas złoty). Mogą oznaczać, że nie wszyscy uznają werdykt wydane przez sędziujących finałową walkę w Sokółce.
Po złoty medal sięgnął natomiast wychowanek dębickiego klubu Mateusz Pędrak, który obecnie boksuje w barwach klubu Kuźnia Boks Opole. W finale pokonał Kamila Koconia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze