Przez nokaut wygrał Mateusz Różak swoją debiutancką walkę na gali federacji Madness Cage Fighting.
Pochodzący z Brzeźnicy zawodnik Thai Gym Tarnów na gali MCF 9 zmierzył się z Karolem Kwiatkiem, reprezentantem Walecznej Lubelszczyzny. Pojedynek odbył się w formule K1 w małych rękawicach, z limitem wagowym 75 kg. Mateusz Różak jest 6 lat starszy, za to 7 cm niższy od swojego przeciwnika. Jednak nie przeszkodziło mu to w zdemolowaniu również debiutującego Karola Kwiatka.
Walka rozpoczęła się szybką wymianą ciosów, reprezentant Walecznej Lubelszczyzny pierwszy wyprowadził niskie kopnięcie, w odpowiedzi jednak Mateusz Różak ruszył na niego z gradem ciosów i zamknął go pod siatką. Tam wykorzystał doświadczenie z muay thai częstując przeciwnika kolanem, a potem wystarczyły już tylko dwa mocne ciosy, by przeciwnik osunął się na matę. Choć Karol Kwiatek wstał, to komentatorzy nie wróżyli mu już wielkiej przyszłości.
- No nie wierzę, że będzie w stanie kontynuować tę walkę. Nie jest świadom tego co się dzieje - przekonywał jeden z nich.
21-latek jednak wrócił do walki, ale tylko po to, by zainkasować wysokie kopnięcie, cios na korpus i kolejny na głowę. Ten ostatni był na tyle potężny, że Karol Kwiatek osunął się na matę, by po chwili na jego twarzy pojawił się grymas bólu.
- Wjechał i rozjechał, mówiąc potocznie, Mateusz Różak. Jeżeli wygrywać to w takim stylu - zakończył komentator Polsat Sport walkę, która trwała 39 sekund.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze