Była wieloletnia dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Dębicy Marta Pawełko-Tokarz przechodzi od września na emeryturę. Piątek jest jej ostatnim dniem pracy.
Szefową dębickiego sportu została niemal dokładnie dziesięć lat temu w piątek 28 sierpnia 2015 roku. Zastąpiła na tym stanowisku Roberta Mazura. Wygrała konkurs, do którego zgłosiło się pięć osób, a pełnienie funkcji powierzył jej burmistrz Mariusz Szewczyk. Wcześniej była dyrektorem Departamentu Klientów Biznesowych Multimedia Polska.
W artykule, który ukazał się wtedy w OL, pisaliśmy, że zaczęła od dostosowania godzin dostępności lodowiska dla mieszkańców. Chciała także, by mogli oni w szerszym zakresie korzystać z basenu. W tym celu zwołała spotkanie z przedstawicielami klubów sportowych, które korzystają z tych obiektów.
- To świetnie, że są, ale MOSiR musi służyć mieszkańcom. Takie jest główne założenie mojej pracy - wyjaśniała.
Dyrektorem miejskiego ośrodka była do sierpnia 2024 roku, kiedy pełnienie tych obowiązków przejął Konrad Makowiecki. Marta Pawełko-Tokarz została wtedy przeniesiona na stanowisko specjalisty ds. marketingu i promocji.
Co ciekawe w 2015 roku w kilka miesięcy po tym, jak została szefową dębickiego sportu, na to samo stanowisko przeniosła ówczesnego ratownika Konrada Makowieckiego. Ten później został przez nią awansowany na kierownika całego działu, a po odejściu na emeryturę Kazimierza Saka przejął po nim funkcję kierownika obiektów sportowych.
- Znamy się bardzo długo, pani dyrektor dała mi szansę na rozwój i za to właśnie podziękowałem jej podczas czwartkowego spotkania - mówi obecny dyrektor MOSiR Konrad Makowiecki.
Mijający etap jej życia Marta Pawełko-Tokarz nazwała we wpisie w mediach społecznościowych przygodą. Dlaczego? Bo - jak tłumaczy - to był ogromny zbiór przeżyć związanych z pracą w MOSiR.
- Każdy dzień przynosił nowe wyzwania, poznałam cudownych ludzi, udało nam się wspólnie zbudować fantastyczną drużynę. Były dni trudne i radosne, otrzymałam z wielu stron dużo wsparcia i przede wszystkim nawiązałam wiele nieocenionych relacji ludzkich, mam nadzieję że na wiele lat - podsumowuje Marta Pawełko-Tokarz.
Na koniec dziękuję wszystkim bez wyjątku, którzy w tym czasie stanęli na jej zawodowej drodze. Teraz z radością rozpoczyna nowy etap w życiu i ma nadzieję, że on również będzie wspaniałą przygodą.
- Jestem szczęściarą - przekonuje.
Marta Pawełko-Tokarz nadal pozostaje prezesem Stowarzyszenia Osób Niepełnosprawnych I Can w Dębicy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
jak by ktos nie znal to by uwierzył , co debicki sport teraz zrobi bez takiego "fachowca" boki zrywac
jak by ktos nie znal to by uwierzył , co debicki sport teraz zrobi bez takiego "fachowca" boki zrywac