Reklama

Małego bociana znaleźli nad Wisłoką

Ma ogromny apetyt i wolę życia. Na imię dostał Kajtek.

- Jest zdrowy, dużo je i klekocze - mówi Dominika Rostowska z Brzozowego Rancza, gdzie wczoraj przywiezione zostało pisklę bociana.

Najpierw jednak ptak trafił do Straży Miejskiej.

- Około 20:00 zjawił się pan z kartonem i małym boćkiem w środku. Pisklę leżało w trawie przy ulicy Jana Pawła II, zostało znalezione przez wędkarzy, którzy próbowali je karmić rybami - opowiada Sylwester Bieszczad.

Strażnicy powiadomili dyżurnego ZUM, a ten odtransportował bocianie dziecko na Brzozowe Ranczo, gdzie funkcjonuje miejskie przytulisko dla psów i kotów. Dominika Rostowska już skontaktowała się z ornitologiem Mirosławem Więckiem.

Reklama

- Dostałam dużo cennych rad, jak o niego zadbać, czym karmić - mówi.

Ma nadzieję, że ptaka uda się odchować i wypuścić na wolność. Doświadczenie pewne ma, bo kilka lat temu opiekowała się niedorosłym bocianem czarnym. Bociek, który teraz trafił pod jej skrzydła, ma już nawet imię, został nazwany Kajtek. 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Ala - niezalogowany 2022-06-15 19:18:58

    Jeżeli będą znane dalsze losy bociana to proszę o tym napisać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama