Zawodnika OCR Team Dębica i trenera personalnego Łukasza Gębarę będziemy mogli zobaczyć w 3. edycji programu Ninja Warrior Polska. Kiedy? Tego nie wiadomo, a o samym udziale w programie dębiczanin nie może wiele powiedzieć.
Ninja Warrior Polska to program typu reality show, emitowany w Polsacie. Oparty jest na japońskim formacie Ninja Warrior, który w Kraju Kwitnącej Wiśni nazywa się Sasuke. Pierwszą polską edycję prowadziła Aleksandra Szwed, w drugiej zobaczymy Karolinę Gilon. Komentatorami zawodów są Jerzy Mielewski i Łukasz „Juras” Jurkowski. Zadaniem samych uczestników - m.in. Łukasza Gębary - jest pokonanie toru przeszkód. Dziesięciu zawodników zawodników z każdego z sześciu odcinków eliminacyjnych, którzy pokonają tor w najkrótszym czasie wchodzi do półfinału. Z nich z kolei do finału dostają się cztery osoby.
Jeśli ktoś liczy na to, że Łukasza Gębarę zobaczymy w 2. edycji programu, która ruszy we wrześniu, to się niestety zawiedzie. Na możliwość obejrzenia jego zmagań trzeba będzie poczekać dłużej.
- Brałem udział w nagraniach do edycji trzeciej - mówi dębiczanin dodając, że nie wiadomo jeszcze, kiedy ruszy emisja w telewizji.
Niestety nie może zdradzić, jak mu poszło. Podkreśla, że w zasadzie nie może powiedzieć praktycznie niczego.
- Ani co widziałem, ani jakie były przeszkody. Nic. Natomiast mogę powiedzieć tyle, że było fajnie, atmosfera niesamowita, a tor bardzo ciekawy - mówi.
Dębiczanin jest zawodnikiem OCR Team Dębica. To z koleżankami i kolegami z tej grupy odwiedza najważniejsze imprezy spartańskie w Polsce i za granicą, gdzie mierzy się nie tylko z przeszkodami, czy rywalami, ale przede wszystkim ze sobą i swoimi ograniczeniami.
- W najbliższy weekend wystartuję w imprezie pod nazwą Białka Tatrzańska Beast, a potem zasłużone wakacje. Po nich zobaczymy, co dalej, bo wiele imprez zostało odwołanych z powodu COVID-19, więc pewnie ten rok będzie bardziej treningowy - wyjaśnia.
Łukasz Gębara zachęca wszystkich do wypróbowania swoich sił na torze z przeszkodami i podkreśla, że...nie trzeba zagryzać steka, żeby mieć siłę.
- Od roku jestem na diecie roślinnej i czuje się świetnie. Zauważyłem nawet poprawę wydolności organizmu - zapewnia.
Zarówno jego, jak i pozostałych członków OCR Team Dębica zobaczyć można na torze w Stobiernej, gdzie zapraszają nowych śmiałków. Przynajmniej raz w tygodniu grupa ćwiczy na stoku narciarskim, a o wszystkich treningach informują na swoim profilu na Facebook'u, który naleźć można TUTAJ.
Czytaj także: Nie żyje jedna osoba, ponad trzydzieści z koronawirusem