- Mamy tu wszystko, czego nam potrzeba. Nie ma w Dębicy ani w okolicy lepszej szkoły niż ta, warunki są perfekcyjne - tak o nowej siedzibie Liceum Ogólnokształcącego Mistrzostwa Sportowego Igloopol Dębica mówi uczeń czwartej klasy Mateusz Susz.
Przemawia za tym wiele czynników. Przyszłoroczny maturzysta podkreśla, że sale są komfortowe, wyposażone m.in. w tablice interaktywne. Dodaje, że zachwyceni są też koledzy z najmłodszej klasy, bo przepaść pomiędzy szkołą podstawową a tą, gdzie są nowoczesne warunki i wszystko jest perfekcyjnie przygotowane pod naukę, jest bardzo duża.
Jego kolega Maksymilian Lis przypomina, że ten rocznik jest pierwszym, który uczył się będzie już w trzeciej lokalizacji. Pierwotna forma szkoła, gdzie uczyli się jeszcze w Domu Sportu była w porządku, jak na początek, bo wtedy były tylko dwie klasy, które zaczynały edukację.
- Później przenieśliśmy się na plebanię przy kościele Krzyża Św., gdzie to wyglądało już znacznie lepiej, ale obecne miejsce jest najbardziej funkcjonalne i tutaj mamy największe możliwości do zdobywania wiedzy i poszerzania swoich umiejętności. Sale są przestronne, klimatyzowane, dlatego uważam, że tutaj jest zdecydowanie najlepiej - przekonuje.
Zauważa też, że wielu uczniów dojeżdża do Dębicy, a lokalizacja blisko dworca na pewno pomaga im w szybszym dotarciu do szkoły, która znajduje się teraz praktycznie w centrum miasta. A do stadionu też mają niedaleko.
LOMS Igloopol funkcjonuje od 2021 roku. Wtedy w Domu Sportu uczyła się jedna klasa, później sukcesywnie w każdym roku dochodziła następna. W tym roku po raz drugi jest komplet czterech klas.
- Na początku w pierwszej klasie było ponad 20 uczniów, ale potem dochodzili do niej kolejni i kończyło naukę w niej 30. Była to jedyna klasa, która nie mogła niestety uczyć się w nowym budynku. A szkoda, bo to ona tworzyła tę szkołę, wszystko było dla niej na początku trudne - mówi właściciel Bogdan Saletnik.
Początki, co podkreśla, zawsze są trudne. Pomysł był wtedy taki, żeby złączyć zajęcia z II LO. Później pojawił się budynek plebani i bardzo dobra współpraca z ks. Andrzejem Surowcem, któremu Bogdan Saletnik dziękuję bardzo za to, że im pomógł i przyjął pod swój dach.
- Ten budynek, w którym jesteśmy w tym momencie, obserwowałem od początku, jak tylko powstał. Tak mi się marzyło, że tutaj by było idealne miejsce na tę szkołę, bo on jest idealny na nasze potrzeby pod te cztery klasy - tłumaczy właściciel LOMS Igloopol.
Podkreśla, że jest usytuowany w bardzo dobrym miejscu, szczególnie dla uczniów, którzy dojeżdżają z Tarnowa czy Rzeszowa. Wysiadają z pociągów i mają szkołę na miejscu. Do obiektów sportowych też mają niedaleko, bo wszystko jest na jednym osiedlu. Kiedy zobaczył więc, że sklep który tu funkcjonował na początku, zamknął się, od razu nawiązał kontakt z właścicielem budynku, ale okazało się, że ten jest już dogadany z Jubilatką.
Kiedy kilka tygodni później zobaczył, że i Jubilatka się zamknęła, spróbował jeszcze raz porozmawiać z właścicielem, szybko uzgodnili wszystkie szczegóły i podpisali umowę. Na przełomie maja i czerwca ruszyły prace związane z dostosowaniem budynku na potrzeby szkoły. Trwały niedługo bo to nowy obiekt, więc nie było aż tak dużo pracy. Aczkolwiek trzeba było wykonać ścianki działowe, żeby utworzyć sale lekcyjne i jak najlepiej wkomponować je w obiekt.
- Sal jest siedem, cztery duże takie powyżej 60 metrów kwadratowych, trzy mniejsze, bo mamy dużo zajęć w grupach - mówi Bogdan Saletnik.
Obecnie uczy się tu 120 osób, po raz pierwszy dołączyły dziewczyny trenujące siatkówkę w LKS Igloopol Dębica, w pierwszej klasie jest ich dziesięć. Pozostali uczniowie to przede wszystkim piłkarze, są też pływacy z UKS Feniks Dębica.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A maturę zdała ledwo połowa. Ekstra to liceum, nie ma co!
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
A maturę zdała ledwo połowa. Ekstra to liceum, nie ma co!
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.