Od wielu lat w jedną z październikowych niedzieli przy kościołach prowadzone są badania uczestnictwa w mszach świętych, czyli tzw. liczenie wiernych.
Organizatorem tych badań jest Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego w Polsce, który zebrane dane publikuje na początku następnego roku. Te udostępnione szerszemu ogółowi zamykają się na diecezjach i dekanatach.
Wcześniejsze wyniki wskazywały, że największą liczbą wiernych praktykujących w niedziele i święta może się pochwalić diecezja tarnowska. W niej zaś dekanaty z południowej jej części, takie jak Grybów, Limanowa, Lipnica Murowana czy Ujanowice.
W naszym powiecie zazwyczaj najlepiej pod tym względem wypada dekanat Pilzno, nieco gorzej te, które obejmują parafie w Dębicy, czyli Dębica-Wschód i Dębica-Zachód. A po liczeniu z tego roku dane mogą być jeszcze gorsze. Świadczy o tym wpis na stronie internetowej parafii św. Jadwigi w Dębicy.
W tym roku wiernych liczono w niedzielę 9 października. Ale w dębickiej Farze trwały wtedy Misje Święte, które mogły wpłynąć na podwyższenie wyników. Dlatego organizatorzy zdecydowali się przesunąć badanie na zwykłą niedzielę. Nie mogło to być także 16 października, kiedy wspólnota obchodziła uroczystości odpustowe.
Liczenie odbyło się więc 23 października. Według danych, którymi dysponuje proboszcz ks. Ryszard Piasecki, do kościoła na niedzielną mszę św. powinno przyjść 6500 osób. Ale na uczestnictwo zdecydowało się o wiele mniej.
Ministranci i lektorzy, którzy liczyli wychodzących ze świątyni podali w sumie 2 977 osób. Do komunii św. przystąpiło zaś 1 518 osób. To oznacza, że w nabożeństwach uczestniczyła niespełna połowa do tego zobowiązanych, a z kolei połowa zrobiła to w pełni przyjmując Pana Jezusa.
W porównaniu do ubiegłego roku jest to nieznaczny wzrost, bo wtedy w mszach św. uczestniczyło 2 801 wiernych. Wtedy można jednak było jeszcze powiedzieć, że trwająca pandemia sprawiła, że ludzie zostali w domach i woleli np. uczestniczyć on-line. Do okresu sprzed pandemii te wyniki nawet trudno porównywać, bo wtedy do kościoła św. Jadwigi przychodził do 4 000 osób.
- Niestety wiele osób jeszcze tkwi w błędnym przekonaniu, że w mszy można uczestniczyć przez transmisje medialne. Przy okazji wyjaśnienie: transmisja jest jedynie pomocą w przeżywaniu niedzieli dla osób, które obiektywnie nie mogą uczestniczyć we Mszy św. sprawowanej w kościele; nie można uczestniczyć w mszy św. przez transmisję - podkreśla ks. Ryszard Piasecki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak się wyprasza ojca z dzieckiem i rodziną, to trudno oczekiwać dobrej frekwencji. Klerze, strzelasz sobie sam w kolano.
Wypraszanie ojca z synem to najmniejszy problem kościoła. Teraz zacznie się "zbieranie plonów" tuszowania przez kościół afer pedofilskich.
Stanisław plus kolaboracja z obecną władzą PiS, to KK zmiecie mocno, a proboszcz fary ma też w tym duże zasługi, wystarczy posłuchać jego niektórych kazań czy poczytać tzw. felietony.
Gdyby książe Piasecki zrozumiał że nie zachęci wiernych do chodzenia do Domu Bożego poprzez wieczne utyskiwania na młodzież, rozwodników, polityków niewłaściwej partii i myślących inaczej (vide każde Słowo na niedzielę). Ewangelizacja ma głosić radość z bycia katolikiem i tak to odbieram. Jestem katolikiem ale słowa księciów psuja całą robotę którą wykonał Chrystus. Amen.
A z tych prawie 3 tys jeszcze jakies 10-15% z osciennych wsi i parafii.
dalej niech hierarchowie kościelni ostentacyjne wspierają obecną dyktatorską władzę w Polsce. to będzie jeszcze gorzej. Ludzie mają dość "sojuszu ołtarza z tronem", który totalnie wzmocnił się przez ostatnie lata!
jak piasecki wywala dzieci z kościoła to teraz ma tego skutki...
Jak nie można uczestniczyć online jak można no chyba że ksiądz martwi się nie o to że nie można tylko o to że taca spadnie ????
Kościół to nie budynek a ludzie wierzący, czyli kościołem trzeba być...msze to wymysł katolicki...
KK niech więcej się kuma z obecną władzą, wiernych coraz mniej dzięki takiej polityce w kościele... KK im więcej w nim PiS, tym szybciej w Polsce gaśnie.
Po co do kościoła mam chodzić że by mnie Proboszcz Piasecki z kościoła wygonił bo dziecko za płacze. Wygania dzieci z kościoła a teraz się dziwi mało chodzi, pewnie kasa się nie zgadza.
KK powinien zostać oddzielony od państwa.
Starsze pokolenie jeszcze chodzi do kościoła młodzi już wkrótce kościoły będą świecić pustkami niech dalej tak księża postępują skandale itp
Uwaga na portalu dominują lewaccy trole. Przenoszą wizją świata z TVN na lokalna glebę. Zajmijcie się sobą nie Kościołem.
Panie Władku, czekamy na merytoryczną polemikę.
Tak, niech się zajmą sobą. Wtedy będzie więcej dzieci, chrzty, komunie, bierzmowania, śluby,pogrzeby, kasa, no i więcej młodych uśmiechniętych ministrantów.
Odkad piasecki zaczoł pasterzowac to jakos łowiecki uciekajo łot niego.Przypadek czy skutek?
A gdzie dane z pozostałych parafii ?
Jakieś promyczki nadziei w tych mrocznych czasach
Zarem diecezja tarnowska jako najbardziej katolska dziura okrywa się hańbą w skali kraju.
Jezu sprowadź na mszę św tych co nie chcą w niej uczestniczyć.
Religia została wymyślona by prać mózgi ludziom kolesie w sukienkach niech się wezmą do pracy.
więcej piaseckiego felietonów i politycznych uniesień, a wiernych będzie coraz mniej!
Jak się wyprasza ojca z dzieckiem i rodziną, to trudno oczekiwać dobrej frekwencji. Klerze, strzelasz sobie sam w kolano.
Wypraszanie ojca z synem to najmniejszy problem kościoła. Teraz zacznie się "zbieranie plonów" tuszowania przez kościół afer pedofilskich.
Stanisław plus kolaboracja z obecną władzą PiS, to KK zmiecie mocno, a proboszcz fary ma też w tym duże zasługi, wystarczy posłuchać jego niektórych kazań czy poczytać tzw. felietony.