Trudno nie popierać treści hasła zawieszonego w lesie na pograniczu Głowaczowej i Chotowej. O słuszności postulatu świadczy choćby zrobione niewiele dalej zdjęcie, zamieszczone niżej.
Tyle, że drzewa, do którego przypięto pinezkami kartkę z tym napisem, to nie słupy ogłoszeniowe. O czym widocznie zapomniał nieznany ekolog.