Powiatowy lekarz weterynarii apeluje, aby hodowcy drobiu zachowali szczególną ostrożność, bo ognisk ptasiej grypy w całym kraju wciąż przybywa.
W powiecie dębickim nie stwierdzono na razie przypadków tego wirusa.
- Ale jesteśmy w pełnej gotowości - mówi Władysław Rutkowski, powiatowy lekarz weterynarii. Zagrożenie istnieje w całym kraju, dlatego należy zachować szczególną ostrożność. Władysław Rutkowski zaleca, aby nie wypuszczać ptaków z budynków, bo istnieje ryzyko kontaktu z wirusem ptasiej grypy, który przenosi dzikie ptactwo.
Powiatowy lekarz weterynarii przypomina hodowcom drobiu o konieczności zachowania szczególnej ostrożności i przestrzeganiu zasad bioasekuracji. Stosowanie się do podstawowych wytycznych przy obsługiwaniu drobiu ma minimalizować ryzyko przeniesienia grypy ptaków do gospodarstwa.
Do podstawowych środków bezpieczeństwa biologicznego, poza trzymaniem drobiu w zamknięciu, należą również: zabezpieczenie paszy i źródła wody przed dostępem dzikich zwierząt, w szczególności ptactwa, karmienie i pojenie drobiu wewnątrz budynków, stosowanie zasad higieny.
Jeżeli hodowca drobiu zaobserwuje objawy mogące wskazywać na zarażenie wirusem, takie jak: zwiększona śmiertelność, apatia, znaczący spadek pobierania paszy i wody, biegunka, drgawki, skręt szyi, paraliż nóg i skrzydeł, powinien niezwłocznie poinformować lekarza weterynarii prywatnej praktyki lub powiatowego lekarza weterynarii.
Władysław Rutkowski uspokaja, że ptasia grypa nie stanowi zagrożenia dla człowieka.
- Sam jem mięso drobiowe – dodaje.