Reklama

Krwawe pieniądze dla cara

14/06/2022 18:28

Niedawno minęło 100 dni od bandyckiej napaści Rosji na niepodległą Ukrainę. Tyle czasu trwa dramat narodu ukraińskiego, bohaterska walka żołnierzy broniących niepodległości oraz integralności terytorialnej Ukrainy. Niesie to ze sobą określone skutki, również gospodarcze dla reszty świata, w tym Polski. Szczególnie odczuwa to rynek surowców energetycznych, co z kolei przekłada się na ceny paliw i energii, a następnie na inflację bijącą rekordy na całym świecie.

Wpadł mi w ręce raport think tanku Centre for Research on Energy and Clean Air pokazujący, jak od 24 lutego przez pierwsze 100 dni wojny zmienił się rynek surowców energetycznych w kontekście Rosji.

Reklama

Oto najważniejsze informacje po 100 dniach agresji:

  • Rosja zarobiła na eksporcie surowców energetycznych 93 miliardy euro, w tym 46 mld euro na ropie, 24 mld euro na gazie ziemnym, 13 mld eur na innych produktach ropopochodnych, 5,1 mld euro na LNG i 4,8 mld euro na węglu
  • Unia Europejska dała z tego zarobić Rosji 61%, co przekłada się na zarobek Putina w kwocie 57 miliardów euro
  • największymi importerami rosyjskich surowców są: Chiny (12,6 mld euro), Niemcy (12,1 mld euro) i Włochy (8,7 mld euro)
  • Polska i USA spowodowały największe spadki rosyjskich dochodów względem dotychczasowych obrotów, znaczne redukcje poczyniły też Litwa, Finlandia i Estonia
  • w ujęciu procentowym najmocniejsze decyzje w odejściu od rosyjskich surowców podjęły USA, Szwecja, Litwa, Egipt, Hiszpania, Finlandia, Polska, Estonia i Japonia - wszyscy powyżej 50%, średnia w samej UE to 16%, a przykładowo Niemcy zredukowali import o całe 8%, a Francuzi… zwiększyli.

Takie są twarde dane pozyskane i opracowane przez zespół niezależnych ekspertów. Warto do nich sięgać nim zacznie się rozmowę o rynku paliw, energii i ogólnie sytuacji gospodarczej. Informacje o tym, kto ile nadal importuje, kto faktycznie redukuje import paliw z Rosji, kto tylko pozoruje, a kto sprowadza jeszcze więcej niż przed wojną, pozwalają także inaczej spoglądać na postawy poszczególnych rządów, w tym na forum instytucji europejskich.

 

grafika - wykres z raportu CREA pokazujący zmiany kwotowe z imporcie surowców energetycznych z Rosji w pierwszych 100 dniach wojny

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gieroj - niezalogowany 2022-06-15 10:08:31

    Szkoda, że nie wspomniał Pan o największym przyjacielu pisu-Wiktorze Orbanie i jego niegasnącej miłości do Putina.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • mcebula 2022-06-15 13:12:50

    Raport jest publicznie dostępny, można tam szukać danych, nie wymaga to wielkiego wysiłku :) I właśnie takie raporty są po to, żeby móc rozmawiać o twardych danych, faktach a nie o wyobrażeniach, projekcjach, sympatiach czy antypatiach :)

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gieroj - niezalogowany 2022-06-15 15:27:55

    Twardymi danymi jest fakt iż pupilek pisu - Orban jest największym hamulcowym w kwestii nakładania sankcji na Rosję i ani myśli rezygnować z kupowania gazu i ropy od nich. O pogardzie wobec Ukrainy z jego strony nie wspominając...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama