Wprost szkoleniowy przebieg miała promocja Krystiana Ochmana, jaką przez kilka kolejnych dni prowadziła Telewizja Polska na swych wszystkich programach. Polski uczestnik konkursu Eurowizji zdobył bardzo przyzwoite 12 miejsce. Z relacji przed konkursem wynikało jednak, że konkurs miał wygrać w cuglach.
Wydawałoby się, że konkurs piosenki powinien być wolny od wybuchów patriotyzmu, wręcz szowinizmu. Niestety, telewizyjni propagandyści zrobili wszystko, aby nadać występowi młodego Ochmana klimat wzmożenia patriotycznego.
Polskiego reprezentanta w konkursie Eurowizji mieli podziwiać wszyscy już na próbach. Wszyscy, to jest obserwatorzy, muzyczni fachowcy (w tej roli byli najczęściej obsadzani pracownicy ekipy TVP), dziennikarze i oczywiście zwykli Polacy, których reporterzy telewizji dopadali na ulicy. Z relacji wysłanników TVP do Turynu wynikało, że takiego Krystiana Ochmana zazdrości Polsce cała Europa – czy Państwu nie przypomina to tzw. narracji Pana Premiera Mateusza Morawieckiego?
Tyle minut ile telewizja rządowa poświęciła zwykłemu konkursowi piosenki już dawno nie poświęciła dzień po dniu innemu tematowi. Brakowało, aby przypomnieli Europie, że pod Grunwaldem Zakon Krzyżacki został pokonany w bitwie orężnej, a pod Wiedniem Król Jan III Sobieski uratował chrześcijański zachód przez muzułmańską nawałą.
Po konkursie wzburzenie patriotyczne opanowało internetowych komentatorów. Wygrana zespołu z Ukrainy została okrzyknięta politycznym rozstrzygnięciem, Polak został moralnym zwycięzcą. O komentarzach dotyczących Ukrainy i Ukraińców nie będę wspominał.
I tak zamiast zwykłego konkursu piosenki odbyła się Bitwa Narodów Europy, w której Polska wystąpiła przeciwko wszystkim. Niezrozumiana, dumna, szlachetna. Znalazła się na 12 miejscu, ale wygrała i nikt jej tego nie odbierze.
A studenci dziennikarstwa powinni się uczyć, jak nie prowadzić kampanii propagandowych i jak ważne jest zachowywanie przynajmniej minimum obiektywizmu w przekazie. W innym wypadku traci się zaufanie widzów i odbiorców.
Kilkudniowa kampania wokół konkursu Eurowizji ujawniła wszystkie wady prowadzonej w telewizji rządowej propagandy. Stała się ona tak bolesna, gdyż jej krach nastąpił bardzo szybko. Warto jednak zadać sobie pytanie, jakie są rezultaty innych propagandowych przekazów. O sądach, Unii Europejskiej, organizacjach pozarządowych, WOŚP, partiach opozycyjnych, Donaldzie Tusku i wielu innych.
Na zdjęciu promocja w bardzo prymitywnym wydaniu. Czy ktoś się na nią da nabrać?
Andrzej Janiec
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Odezwalo sie dziecko prlu
Napisało dziecko pisu.
Zwykłą kampanię reklamową nazywa Pan propagandą. To co? mieli nie reklamować naszego kandydata? Przecież gdyby nie ta kampania reklamowa to nikt nie dowiedział by się, że taki człowiek istnieje. Jak będą wybory i będą reklamować kandydatów na posła to też powiecie "propaganda"?
Miałem niestety nieprzyjemność oglądania w tym czasie telewizji publicznej. Tak tępej propagandy nie było nawet w czasach PRL- u. Ciekawe, że po ogłoszeniu 12. miejsca dla K.Ochmana odtrąbiono kolejny sukces Polaka, Polski i kogo się tam dało jeszcze. Redaktorze Janiec: to o czym Pan napisał, to tylko wierzchołek góry lodowej. Czytam w Newsweeku, jak ekipa premiera MM pracuje nad jego wizerunkiem. I tak się wszystko wśród władz różnego szczebla toczy. A lud to łyka, jak pelikany ryby. Głupi, źle wykształcony lud.
Bardzo się cieszę, że pan też ogląda TVP. Jest nadzieja, że coś się do tej pana lewackiej głowy wreszcie przebije.
Dobrze, że pisze pan bloga dla gazety, która z propagandą nie ma nic wspólnego. Dlatego, chociażby przez ostatnie dwa lata, wcale nie byliśmy karmieni jedyną słuszną racją, co do wiadomo jakiego tematu.
W ubiegłym roku było podobnie. Pupilek kurskiego był faworytem i co? Coś nie pykło. A swoją drogą cała to eurowizja to takie samo dno jak cała ta TVP. Przekręt i mydlenie oczu durnej publice.
Znowu to samo...jest Pan do bólu przewidywalny...
Bez PRL-u trudno żyć. Redaktor mocno w nim tkwi.
Najgłośniej kryczał „precz z komuną” prokurator Piotrowicz, a „złodzieje” - niejaki Jojo.
Odezwalo sie dziecko prlu
Napisało dziecko pisu.
Zwykłą kampanię reklamową nazywa Pan propagandą. To co? mieli nie reklamować naszego kandydata? Przecież gdyby nie ta kampania reklamowa to nikt nie dowiedział by się, że taki człowiek istnieje. Jak będą wybory i będą reklamować kandydatów na posła to też powiecie "propaganda"?