Reklama

Krasicki bezpieczny. 23 sierpnia nie

07/10/2016 10:57

Tuż po wojnie ulicę Orlicz-Dreszera w Dębicy ówczesne władze przemianowały na ul. Nową. Żołnierz Legionów Polskich i uczestnik wojny polsko-bolszewickiej nie pasował do panującego wtedy porządku. Obecnie, zgodnie z tzw. ustawą dekomunizacyjną, która właśnie weszła w życie, na celowniku może znaleźć się ich więcej: 1 maja, 23 sierpnia, Braterstwa Broni, Czwartaków, Gwardii Ludowej, Krasickiego, Ludowa i Pokoju.

Według ustawy nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej, w tym dróg, ulic, mostów i placów, nadawane przez jednostki samorządu terytorialnego, nie mogą upamiętniać osób, organizacji, wydarzeń lub dat symbolizujących komunizm lub inny ustrój totalitarny, ani w inny sposób takiego ustroju propagować.
Bogusław Kleszczyński z oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Rzeszowie uważa, że w Dębicy przyjrzeć należy się trzem ulicom: Krasickiego, Gwardii Ludowej i 23 sierpnia.
- Krasickiego? Co oni od biskupa chcą? - pyta Jacek Dymitrowski, historyk, dyrektor Muzeum Regionalnego i prezes Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Dębickiej.
Bo ulica krzyżująca się z Krakowską, jeszcze kilkanaście lat temu nosiła nazwę Ignacego Krasickiego.
- Tyle tylko, że uchwała Rady Miejskiej, bodajże z 2001 roku, obcięła z nazw imiona - tłumaczy wiceburmistrz Wojciech Iwasieczko.
I stąd wątpliwości IPN, czy aby nie chodzi o działacza komunistycznego, zamordowanego przez Niemców członka PPR i Gwardii Ludowej Janka Krasickiego. Aby je rozwiać, należy w archiwum Ratusza odnaleźć uchwałę nadającą imię tej ulicy lub, w przypadku gdyby jej nie było, przyjąć ją ze wskazaniem, że chodzi o Ignacego.
Według wiceburmistrza podobne wątpliwości można mieć w przypadku ulic: 1 maja, Braterstwa Broni, Ludowej i Pokoju. I nie chodzi o same nazwy, ale raczej o ich uzasadnienia w uchwałach.
- Np. Braterstwa Broni może dotyczyć braterstwa polsko-sowieckiego, a Pokoju, nie pokoju w ogóle, tylko między państwami bloku socjalistycznego - tłumaczy.
Jeśli nawet by tak było, miasto nie będzie musiało zmieniać ich nazw. Wystarczy jeśli radni przyjmą uchwały z odpowiednim uzasadnieniem, np. że ul. Pokoju odnosi się do pokoju na świecie.
Gorzej z ulicami: 23 sierpnia (data wyzwolenia Dębicy przez Rosjan), Gwardii Ludowej (organizacja zbrojna Polskiej Partii Robotniczej) i Czwartaków (oddział szturmowy Gwardii Ludowej).
Z tego samego powodu co ul. 23 sierpnia na celowniku znalazł się również pomnik stojący przy ul. Kościuszki, upamiętniający 20 rocznicę wyzwolenia Dębicy.
- 23 sierpnia wojska rosyjskie wyzwoliły Dębicę spod okupacji niemieckiej i to jest fakt, podobnie jak to, że Gwardia Ludowa walczyła z okupantem tak jak i inne organizacje - tłumaczy Jacek Dymitrowski, który dość sceptycznie odnosi się do ustawy dekomunizacyjnej.
Wojciech Iwasieczko twierdzi jednak, że zgodnie z ustawą samorząd musi przyjrzeć się nazewnictwu i złożyć odpowiednie dokumenty w IPN. W przeciwnym wypadku zrobi to wojewoda. I to pracownicy instytutu zdecydują, czy nazwę danej ulicy trzeba zmienić, czy też nie.
- My będziemy do tego podchodzić zdroworozsądkowo - zapewnia wiceburmistrz.
Jeżeli jednak IPN zdecyduje o zmianie nazw ulic najbardziej ucierpią na tym ich mieszkańcy, którzy będą musieli wymienić wszystkie dokumenty, w których wpisane jest miejsce zamieszkania.

[email protected]
Obserwator Lokalny nr 39/2016

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Reklama


Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama