Do szpitala trafiła mieszkanka Zagorzyc, którą z rozbitego samochodu musieli wydobywać strażacy.
Zgłoszenie o wypadku do dyżurnego Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Dębicy dotarło w niedzielę 7 maja, o godz.0:20. Po przybyciu na miejsce strażacy zastali poważnie rozbity samochód, który znajdował się poza drogą. Stał na kołach, choć wszystko wskazywało na to, że wcześniej musiał dachować.
- Za kierownicą znajdowała się uwięziona kobieta, była przytomna. Strażacy musieli użyć sprzętu hydraulicznego - mówi bryg. Jacek Pawłowski, rzecznik prasowy KP PSP w Dębicy.
Na miejsce wezwana została oczywiście policja. Funkcjonariusze ustalili, że 46-letnia kobieta jechała w kierunku Ropczyc. W pewnym momencie na drogę wbiegły sarny. Kierująca peugeotem próbowała odbić najpierw w lewo, potem w prawo. Ostatecznie straciła panowanie nad pojazdem.
- Samochód wypadł z drogi, wjechał do rowu i dachował, a kobieta w nim utknęła - mówi asp. sztab. Jacek Bator, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.
Funkcjonariusze przebadali kierującą, była trzeźwa. Po wykonaniu wszystkich czynności rozbity samochód został przekazany bliskim poszkodowanej. Ona sama została przewieziona do szpitala.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kobieta była trzeźwa... A sarny?
Kobieta była trzeźwa... A sarny?