Nie żyje 32-letnia dębiczanka, zmarła w karetce, przewożona do Rzeszowa po kilku godzinach pobytu na SOR szpitala w Dębicy. Mnożą się pytania, odbył się protest przed starostwem, sprawę próbują wykorzystać politycy. Prokuratura prowadzi postępowanie. Władze szpitala sprzeciwiają się żerowaniu na tragedii. Czy dowiemy się, kto jest winny śmierci pani Justyny? Więcej o proteście pisze w nowym wydaniu tygodnika Obserwator Lokalny.
W najnowszym wydaniu OL piszemy także:
Obserwator Lokalny. Jak co tydzień we wtorek.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Sformułowanie w artykule pierwszej strony OL jest bulwersujące "sprawę próbują wykorzystać politycy". Do "tych polityków" zgłosili się przyjaciele męża Pani Justyny, żeby nie pozwolić tematu zamieść pod dywan. Szkoda, że ta osoba, która to napisał nie spotkała się z mężem Pani Justyny i nie porozmawiała "od serca", tak jak dziś Poseł Paweł Poncyljusz w jego mieszkaniu na kilkadziesiąt minut przed konferencją! Jedno mogę obiecać, żadnego układu nie będziemy betonować, wręcz przeciwnie!
Na służbę zdrowia obecna władza przeznacza skandalicznie mało funduszy ,a minister zdrowia jeszcze ich nie wykorzystuje przekazując na promocję jedynie słusznej partii , wszak wybory się zbliżają...
Sformułowanie w artykule pierwszej strony OL jest bulwersujące "sprawę próbują wykorzystać politycy". Do "tych polityków" zgłosili się przyjaciele męża Pani Justyny, żeby nie pozwolić tematu zamieść pod dywan. Szkoda, że ta osoba, która to napisał nie spotkała się z mężem Pani Justyny i nie porozmawiała "od serca", tak jak dziś Poseł Paweł Poncyljusz w jego mieszkaniu na kilkadziesiąt minut przed konferencją! Jedno mogę obiecać, żadnego układu nie będziemy betonować, wręcz przeciwnie!
Na służbę zdrowia obecna władza przeznacza skandalicznie mało funduszy ,a minister zdrowia jeszcze ich nie wykorzystuje przekazując na promocję jedynie słusznej partii , wszak wybory się zbliżają...