Wiceprezes Rady Ministrów i jednocześnie minister nauki i szkolnictwa wyższego przyjechał do Dębicy na spotkanie z przedsiębiorcami, samorządowcami i przedstawicielami organizacji pozarządowych. Wzięło w nim udział około 50 osób.
Zanim wicepremier Gowin przyszedł do sali widowiskowej Zespołu Państwowych Szkół Muzycznych udał się na Plac Mikołajkowów, gdzie złożył kwiaty pod Memoriałem Smoleńskim i pod Dębami Katyńskimi. Towarzyszył mu Stefan Bieszczad i Stanisław Kruczek - radni Sejmiku województwa oraz burmistrz Mariusz Szewczyk wraz z zastępcami Maciejem Małozięciem i Jerzym Sieradzkim.
Już w szkole muzycznej głos zabierali kolejno Mariusz Szewczyk, Stanisław Kruczek, Stefan Bieszczad, a na końcu Jarosław Gowin. Burmistrz mówił o tym, że Dębica posiada ogromny potencjał rozwoju.
- Wyzwania, jakie stawia przed nami życie nie pozwalają nam zwalniać - mówił burmistrz, dodając że właśnie dlatego remontują, modernizują, a jak trzeba to budują od podstaw.
Mariusz Szewczyk podczas swojego przemówienia wspomniał, że chce stworzyć w mieście inkubator przedsiębiorczości, który pomoże młodym przedsiębiorcom wejść na rynek. Chciałby również, by powstała Rada Przedsiębiorców, jako ciało doradcze burmistrza. Myśli także o poszerzeniu granic miasta, co pozwoliłoby na pozyskanie nowych terenów pod inwestycje, co z kolei przełoży się na nowe miejsca pracy.
- Zapraszam do współpracy wszystkich tych, którym dobro miasta leży na sercu - mówił.
Z kolei radny Sejmiku Stanisław Kruczek zapewniał, że Dębica ma z jego strony nieustanne wsparcie. Chwalił również Stefana Bieszczada, nazywając go wyjątkowym ambasadorem spraw dębickich. O tym, że Dębica i okolice są świetnymi terenami do inwestowania - według Kruczka - świadczyć ma fakt, że wybudowaniem zakładu w naszym powiecie była zainteresowana Lufthansa. Ostatecznie wybór padł na podrzeszowską Jasionkę. Jego kolega z rady - Stefan Bieszczad wspomniał natomiast, że ziemia dębicka to przede wszystkim kapitał ludzki, w który trzeba inwestować. Chwalił też położenie geograficzne naszego miasta, bo to kolejny według niego powód, że miasto się rozwija.
Wszyscy jednak czekali na przemówienie wicepremiera. Każdy zastanawiał się, czy padną jakieś konkrety. Nie padły.
- Polska po roku 89 to Polska sukcesu - zaczął Jarosław Gowin, dodając że to zasługa milionów Polaków.
Ale prze blisko trzy dekady kolejne rządy borykały się z jednym zasadniczym problemem. Owoce wzrostu gospodarczego - jak to ujął Jarosław Gowin - nie były dzielone sprawiedliwie. Stąd tzw. ściana wschodnia rozwijała się wolniej.
- Dlatego naszym celem jest zrównoważony rozwój - wyjaśnił Gowin.
Wicepremier chwalił Dębicę, zmiany w mieście i jego rozwój.
- Jestem pod wrażeniem, jak imponująco wygląda to miasto - ocenił.
Sam pochodzi z Jasła, a sytuację w swojej rodzinnej miejscowości określił jednym słowem: stagnacja. Jasło jest według wicepremiera przykładem na to, że obecny ale i kolejne rządy mają jeszcze wiele do zrobienia. Jarosław Gowin odniósł się także do protestów nauczycieli. W jego ocenie są one uzasadnione. Ale to przedsiębiorcy byli tego dnia najważniejsi i to do nich wicepremier skierował kolejne słowa.
- Każde rozumne państwo powinno szanować przedsiębiorców. Musimy stawiać na przedsiębiorczość i upraszczanie prawa, także prawa skarbowego. Pracownicy urzędów skarbowych muszą wiedzieć, że to oni są dla przedsiębiorców, a nie na odwrót. I nie może tak być, że każdy przedsiębiorca z góry traktowany jest jak oszust, który chce wyłudzić podatek - mówił Gowin.
W trakcie spotkania głos zabrał związkowiec z Solidarności Waldemar Cieśla. Zaapelował on do wicepremiera, by myśląc o podwyżkach dla Polaków pamiętali o wszystkich. Jako negatywny przykład podał pracowników urzędów różnych szczebli.
- Ich zarobki są żenujące - mówił Cieśla.
Wicepremier potwierdził, że zarobki z budżetówce są zbyt niskie. Nic jednak nie chciał obiecać, gdyż jak stwierdził, nie przyjechał do Dębicy robić kampanii wyborczej. Poinformował natomiast - zmieniając temat - że na obniżenie podatków w Polsce nie ma co liczyć.