Sezon grzewczy (miejmy nadzieję) zmierza powoli do końca. To zatem dobry czas by pomyśleć o inwestycji w wymianę źródła ciepła w naszym domu, jeśli jeszcze nie podejmowaliśmy takiej decyzji. Im szybciej, tym lepiej. Wiąże się to z kosztami, ale można skorzystać z rządowych jak i samorządowych programów dotacyjnych, co pozwala pokryć sporą część nakładów.
Jakość powietrza w Dębicy jest nadal zła i musimy mierzyć się z wyzwaniem wymiany jak największej liczby nieekologicznych źródeł ciepła oraz termomodernizacji budynków mieszkalnych. Pierwszym krokiem, by z poziomu samorządu to "ugryźć" powinna być inwentaryzacja. Co zaradniejsze samorządy robiły to własnym sumptem kilka lat temu. W Dębicy apele o to niestety nie zostały wysłuchane, ale na szczęście wprowadzono Centralną Ewidencję Emisyjności Budynków, więc mamy obecnie zjawisko mniej więcej zbadane.
Niedawno zapytałem o dębickie dane. Podam wartości zaokrąglone, bo każdego dnia mogą wpływać nowe deklaracje i dokładne liczby się zmieniają. Wykazano tam ok. 7700 źródeł ciepła, z czego 5850 w budynkach jednorodzinnych. Trzeba zaznaczyć, że pod jednym adresem można wykazać kilka źródeł ciepła. I tak, ogrzewanie z MPEC deklarowało ok. 120 budynków, ogrzewanie gazowe ok. 4600, ok. 110 miało pompę ciepła, a ogrzewanie elektryczne lub na olej podano dla ok. 550 budynków.
Różne klasy źródeł na paliwo stałe wykazano dla ok. 2400 budynków - i tu jest dla nas kluczowy obszar do działania. Oczywiście część z tych budynków ma zarówno ogrzewanie gazowe jak i na paliwo stałe (jako zapasowe). Według danych CEEB kotłów pozaklasowych i poniżej 5. klasy mamy ok. 1600 - i to one powinny być przede wszystkim wymienione.
Skąd czerpać środki na takie inwestycje w domu? Pierwszy adres, to rządowy program "Czyste Powietrze", gdzie według nowych zasad można uzyskać do 66 000 zł dla podstawowego poziomu dofinansowania, do 99 000 zł dla podwyższonego poziomu dofinansowania oraz do 135 000 zł dla najwyższego poziomu dofinansowania. Dodatkowo dla wszystkich poziomów poza wskazanymi limitami przysługuje dotacja do 1 200 zł na audyt energetyczny. To środki do przeznaczenia na wymianę źródła ciepła i termomodernizację.
W Dębicy mamy również od 2018 r. miejski program dotacji celowych na wymianę źródeł ciepła. Obecnie można w nim uzyskać do 5 tys. zł na samą wymianę nieekologicznego źródła ciepła. Kwota przeznaczona z miejskiego budżetu nie jest niestety zbyt wysoka, bo oscyluje wokół 100-200 tys. zł rocznie, ale nadal pozwala to na sukcesywną wymianę kopciuchów. Niedawno przeczytałem, że Katowice na przestrzeni lat wydały na ten cel prawie 80 mln zł - w samym 2022 r. było to ponad 18 mln zł, dzięki czemu wymieniono 1848 kopciuchów.
Skalę problemu mamy zatem mniej więcej znaną. Są też ku temu instrumenty finansowe. Nie pozostaje nic innego jak z tego skorzystać, aby nam wszystkim oddychało się lepiej i zdrowiej. Rolą samorządu jest zaś nieustannie uświadamiać mieszkańców także w tej kwestii, bo to nasza wspólna odpowiedzialność.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
i jak zwykle źle, źle, źle, zdarta płyta panie cebula, może napisz coś o całym powiecie, aaaa czekaj tam rządzi PiS, no tak to nie ma co pisać
Akurat kompetencje w zakresie wsparcia przy wymianie źródeł ciepła są po stronie gmin a tak się składa, że żadna gmina w powiecie dębickim nie jest rządzona przez reprezentantów PiS :) I proszę nie doszukiwać się wszędzie tego samego - zła jakość powietrza w Dębicy jest po prostu faktem, do tego wiadomym od dłuższego czasu. I naturalne jest oczekiwanie, że samorząd działania podejmie - tak jak inne samorządy w kraju - większe (np. Katowice, Kraków) czy porównywalne (np. Nowy Sącz).
Ubiegłej zimy dni smogowych w Dębicy było znacznie mniej niż w latach ubiegłych, ale lepsza jakość powietrza wynikała przede wszystkim z korzystnych warunków meteorologicznych. Zima była ciepła i było bardzo dużo wietrznych dni, styczeń br. był ekstremalnie ciepły. Natomiast w dni, w których pogoda sprzyjała powstawaniu smogu jakość powietrza była zła lub bardzo zła, a dopuszczalne stężenie pyłów zawieszonych PM2.5 przekroczone kilkakrotnie.
U pana w Krakowie jak z wyminą kopciuchów idzie ?
Ty się ciesz, że ktoś z tego Krakowa do tej pipidówki chce wracać i tu pomagać poprawiać sytuację, bo z taką biedą intelektualną to to miasto czeka poważny regres...
i jak zwykle źle, źle, źle, zdarta płyta panie cebula, może napisz coś o całym powiecie, aaaa czekaj tam rządzi PiS, no tak to nie ma co pisać
Akurat kompetencje w zakresie wsparcia przy wymianie źródeł ciepła są po stronie gmin a tak się składa, że żadna gmina w powiecie dębickim nie jest rządzona przez reprezentantów PiS :) I proszę nie doszukiwać się wszędzie tego samego - zła jakość powietrza w Dębicy jest po prostu faktem, do tego wiadomym od dłuższego czasu. I naturalne jest oczekiwanie, że samorząd działania podejmie - tak jak inne samorządy w kraju - większe (np. Katowice, Kraków) czy porównywalne (np. Nowy Sącz).
Ubiegłej zimy dni smogowych w Dębicy było znacznie mniej niż w latach ubiegłych, ale lepsza jakość powietrza wynikała przede wszystkim z korzystnych warunków meteorologicznych. Zima była ciepła i było bardzo dużo wietrznych dni, styczeń br. był ekstremalnie ciepły. Natomiast w dni, w których pogoda sprzyjała powstawaniu smogu jakość powietrza była zła lub bardzo zła, a dopuszczalne stężenie pyłów zawieszonych PM2.5 przekroczone kilkakrotnie.