Od środy, kiedy zaczął padać śnieg, wały nad Wisłoką cieszą się niesłabnącą popularnością. Nie inaczej było dzisiaj. Aleja Jana Pawła II pełna była zaparkowanych samochodów, a wały dzieci z sankami i jabłuszkami.
Najgęściej było w okolicach mostu na Zawierzbie oraz przy zjeździe na ul. Słoneczną (obok Biedronki). Zdjęciem tłumów na wałach chwalił się nawet na facebooku Marek Grabowski, prezes spółdzielni Igloopol.
- Zdjęcie kiepściutkie, ale co innego jest ważne. Jest wiele powodów, dla których warto mieszkać na osiedlu SŁONECZNYM. Tej zimy po kilku latach przerwy wały Wisłoki żyją niczym stoki w Alpach przed pandemią. Dobrze, że nie ma wyciągu bo... - napisał pokazując pełne wały.
Biorąc pod uwagę prognozy jutro może być tam podobnie.
Przeczytaj również: Sanki w rękę i na wały! Nawet po zmierzchu nie brakowało chętnych - zdjęcia