Dziesięć zastępów straży pożarnej, policja oraz pogotowie wysłano do pożaru zabudowań w Jodłowej-Wisowej.
Do zdarzenia doszło wczoraj, ok. 14:30. Dyżurny Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej skierował na miejsce trzy zastępy z dębickiej Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 2, po dwa z Ochotniczej Straży Pożarnej z Brzostku, Jodłowej, Siedlisk-Bogusz i jeden z Dębowej. Po przybyciu pierwszych strażaków na miejsce budynki były całkowicie objęte ogniem, a ich uratowanie było niemożliwe. Strażakom nie pozostało nic innego, jak pilnować, by pożar nie rozprzestrzeniał się na inne budynki. Następnie przelewali wodą to, co pozostało.
Jak udało się nam dowiedzieć, zabudowania gospodarcze zajęły się od płonących traw. Podpalił je właściciel zniszczonych budynków. Nie zapanował jednak nad żywiołem. A to oznacza, że nawet jeśli zabudowania były ubezpieczone, to firma ubezpieczeniowa nie wypłaci ani złotówki.
Kolejny raz strażacy i policjanci apelują o to, by nie wypalać traw. Niestety ich prośby do wielu osób nie docierają. W ostatnich dniach takie pożary są codziennością, nie tylko w powiecie dębickim. Jak wynika z oficjalnych danych, w tym roku strażacy w całym kraju do płonących traw wyjeżdżali ponad 20 tysięcy razy. W pożarach zginęło 8 osób, a 62 zostały ranne.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
spoko redaktorze o wypłacie odszkodowania - właściciel jest przekonany , że odrosną podobnie jak wypalona trawa ...
spoko redaktorze o wypłacie odszkodowania - właściciel jest przekonany , że odrosną podobnie jak wypalona trawa ...